Lody

  • Manekineko

      Radość, wbrew pozytywnej nazwie, jest częścią Warszawy raczej smutną, jeśli chodzi o gastronomię. A już dla miłośników kuchni roślinnej to bardziej rozpacz niż radość. Na szczęście są jasne wyjątki, do których zalicza się Manekineko przy Izbickiej – miejsce opisywane to jako „vegan bistro”, to znów jako „vegan friendly”. No więc, aby ustawić jasno porządki

  • Sucré (Walecznych)

      Podobno jedyną rzeczą jakiej brakuje Warszawie, by być równie fajną jak Berlin, to możliwość zejścia na parter do „ulicowej” kawiarni, w której spotkam sąsiadów i przyjaciół. Dementuję te pogłoski – jeśli mieszkasz gdzieś przy kanale wystawowy, do Twojej dyspozycji jest Sucré. Saskiej Kępie znajduje się główny „zakład” cukierni i lodziarni mającej lokale rozsiane po

  • Słodki Karmel

      Bielany, choć są dzielnicą o liczbie mieszkańców porównywalnej z niemałym miastem, cierpią na kilka mocnych niedoborów w kwestii gastronomii. Jeden jest ogólny – knajp mogłoby tu być pięć razy więcej i z pewnością utrzymałyby się bez większego problemu. Problem drugi to nieduża liczba fajnych kawiarni – można je zliczyć na palcach jednej ręki. No

  • Pallone

      Pół tegorocznego sezonu lodowego spędziłam w Pallone. Trochę pluję sobie w brodę, że dzielę się tym adresem dopiero teraz, z drugiej strony miałam okazję spróbować w tym czasie naprawdę wielu smaków, a jesień ma być ciepła i przepiękna, więc wiele okazji na spacer po Brzeskiej i zahaczenie o lodziarnię jeszcze będzie. Jedyny minus Pallone jest

  • Akwarium

      Kiedy żar leje się z nieba, zawsze warto wciągnąć loda. Akwarium przy Francuskiej to miejsce dość kultowe i w przyjemny sposób oldskulowe. Nie żadne fancy jednorożce, nikt tu się nie sili na kreatywność, jest to po prostu nieduża suterena, zajęta w większości przez lady chłodnicze z ogromnym wyborem smaków. Ale – co ważne dla

  • Sucré (Krakowskie Przedmieście)

      Sucré istnieje od kilku lat i przez ten czas zdążyło sobie wypracować porządną pozycję wśród warszawskich cukierni i lodziarni. Nie dziwi mnie to – ich lody i ciastka naprawdę trzymają poziom (polecam szczególnie sorbet z mango!) i chociaż są miejsca, które w moich prywatnych rankingach stoją nieci wyżej, to tych z Sucré nigdy nie

  • La Bomboniera

      O La Bombonierze słyszałem wiele, ale długo nie udawało mi się tam wybrać. To był ogromny błąd! Ta cukiernia to serio najsłodszy kawałek Włoch w Warszawie, a przy tym prowadzona jest w bezpretensjonalny sposób przez obsługę, która z przyjemnością i cierpliwie opowiada o szczegółach wszystkich leżących na półkach deserów. Choć cukiernia nastawiona jest zdecydowanie

  • Melody – Lody Naturalne

      Melody rozsławiło się podawaniem lodów w waflach bąblowych, na które od kilku lat polują wszyscy w sezonie letnim. Niby połowa klientów już wie, że to słodycz nie do przejedzenia, puste kalorie i w zasadzie to same lody są znacznie lepsze, ale jakoś magia tego instagramowego wafla działa na tyle dobrze, że w dalszym ciągu

  • Vegestacja

      ZAMKNIĘTE (nowy adres: Poznańska 26) Najedzeni koreańską „bombą” z sąsiedniego KoreaTown, z czystego łakomstwa udaliśmy się na wegańskie lody do Vegestacji (która w sezonie zimowym przestawia się na naleśniki). Lokal to właściwie prawie okienko, praktycznie bez wystroju, za to z uczciwym wyborem czysto roślinnych lodów. I to rzeczywiście lodów – nie owocowych sorbetów. Ważne