Fast food

  • Okienko na Dobrej

      Okienek w Warszawie jest już kilka. A każde z nich ma dwie twarze. W dzień to po prostu zwykłe okienko z frytkami. Magia zaczyna się nocą, kiedy w podróży między jednym wodopojem a drugim nadchodzi gastrofaza. A z nią nie ma żartów. Gwałtowny spadek cukru we krwi i sił w nogach może skończyć się […]

  • Warzywiarnia (Francuska)

      Czy w Warszawie potrzebne są kolejne miejsca z wegeburgerami? Odpowiedź jest prosta: jeśli są to wegeburgery tak dobre jak te, które serwuje Warzywiarnia, to oczywiście, jak najbardziej. Lokal przy Francuskiej, dwa kroki od Ronda Waszyngtona (i przez ścianę z lodziarnią Akwarium) to druga Warzywiarnia. Pierwsza otworzyła się jakiś czas temu na Ursynowie. Koncepcja jest […]

  • Zapiekanki u Pandy

      W piątkowy wieczór zawitałem z M. na Bielany, by spróbować legendarnych zapiekanek u Pandy. Kiedyś po zakrapianym wieczorze przechodziliśmy obok tej budki z polską pizzą, ale było już późno i nie dane nam było skosztować zapieksów. Tym razem zaatakowaliśmy dużo wcześniej. Pierwsze wrażenie? Zapiekanki u Pandy są definitywnie legijne. Nie dajcie się jednak zwieść […]

  • Veg4Seasons

      Po przekroczeniu pięćdziesiątki (knajp, nie lat) warszawska scena wegańska zaczęła dość mocno „pulsować” – niektóre nowe lokale nie wytrzymały biznesowej próby (rekord „krótkiego dystansu” przypada chyba Paprotce, która po zaledwie kilku miesiącach przekształciła się w zwykłego „chińczyka”), ale też cały czas powstają kolejne – i niektóre z nich pozostają w gastronomicznym pejzażu miasta na […]

  • Kura

      Umówmy się od razu: Kura to nie miejsce, gdzie pójdziecie na randkę albo na posiedzenie z dawno nie widzianymi znajomymi. Nie ma tu za bardzo opcji, żeby głęboko patrzeć sobie w oczy lub godzinami nadrabiać towarzyskie zaległości. W lodówkach, według moich obserwacji, brakuje alkoholu, trzeba mieć to na uwadze planując spędzanie czasu. Nie polecam […]

  • Syryjka

      Syryjka to barek. Nieduży, wręcz niepozorny, choć nawet całkiem przytulny. Obok gwar Puławskiej, L’Arc pręży po sąsiedzku pierś pełną wyróżnień. A w Syryjce, w myśl zasady „food is love”, robią swoje. Swoje falafele, hummusy, muhammary i inne bliskowschodnie pyszności. W większości wegańskie, choć kilka pozycji wegetariańskich też się w karcie znajdzie. Choć karta jest […]

  • Przystanek Litewski

      Przystanek Litewski to właściwie nie jest restauracja – raczej budka-intruz, pozwalająca ledwo zjeść coś przy niej szybko na stojąco. Co do zasady okrutnie hejtuję takie półtrwałe wtręty w przestrzeni miejskiej, które nie pasują do niczego (a już al. Ujazdowskich zwłaszcza) i tam nie kupuję. Skoro jednak karmią tu czymś, co trudno dostać gdzie indziej… […]

  • Uwolnić Kury

      Uwolnić Kury to bar, który z pewnością plasuje się w czołówce miejsc o najbardziej oryginalnych w Warszawie nazwach. Nazwa nie jest jednak przypadkowa, bo jest to miejsce (jak zresztą można się spodziewać) w 100% wegańskie, dzięki czemu liczba zjadanych kur zmniejsza się proporcjonalnie do każdego spożytego tu burgera. Wśród pozycji w menu znajduje się […]

  • Mango Vegan Street Food (Złota)

    LOKAL CZASOWO ZAMKNIĘTY – REMONT Mango w Pasażu Wiecha to numer 3 w chronologii tej mini-sieci z wegańskim street-foodem. Jeśli chodzi o menu, nie różni się ono specjalnie od pozostałych, z Mango jest prawie jak z najbardziej znaną siecią burgerów – zawsze wiadomo, czego się spodziewać – jakość jest powtarzalna i dość wysoka. Mamy tu […]

  • Mango Vegan Street Food (Koszyki)

      Oficjalnie zaliczone wszystkie Mango w mieście 😉 To w Hali Koszyki nie wyróżnia się, jeśli chodzi o menu, natomiast jest to jedyny lokal tej mini-sieci, który nie jest samodzielną knajpką, a „konceptem w fudkorcie”. Cóż 😉 O moich odczuciach względem zniszczenia zabytku nie będę się tu szczegółowo rozwodzić. Obecna atrapa jest – w oderwaniu […]

  • Falafel Żudi

      NIEDAWNO ZMIENIŁ SIĘ WŁAŚCICIEL LOKALU, JEDNAK PODOBNO NADAL JEST SMACZNIE 🙂 Urocze miejsce. Na pozór zwykłe „okienko” w raczej paskudnym przejściu podziemnym, kilka miejsc siedzących i kuchnia bliskowschodnia. Ale to miejsce jest autentycznie przepełnione dobrymi emocjami, co absolutnie przekłada się na panującą tu atmosferę i smak potraw. Założony przez sympatycznego, skromnego Syryjczyka lokal swoją […]

  • Loving Hut (Jana Pawła II)

      Sieć (tak) Loving Hut to bardzo charakterystyczne bary. W Warszawie znajdziemy dwa z nich – niedaleko Feminy i przy metrze Politechnika. Pierwsze z tych miejsc odwiedziłem poprzednio wiele lat temu, nadszedł więc czas na rewizytę w ramach warszawskich wegańskich wojaży i odświeżyć wrażenia. Właśnie, wegańskich, ponieważ Loving Hut, choć to z pozoru zwykły „chińczyk”, […]

  • FalafeLove (Złota)

      Drugi odwiedzony przeze mnie, a chronologicznie pierwszy lokal Falafelove mieści się w samym środku Śródmieścia, jednak trafić do niego nie jest jakoś szczególnie łatwo, gdyż znajduje się – w dużym uproszczeniu – na tyłach dawnego kina Relax, czyli raczej na uboczu. Podobnie jak ten przy Świętokrzyskiej, lokal jest malutki, znalazło się jednak miejsce na […]

  • Loving Hut (Waryńskiego)

      Loving Hut przy Waryńskiego, dosłownie dwa kroki od wyjścia z metra Politechnika, ma nieco inny charakter niż „barek” przy Jana Pawła, choć kuchnia i koncepcja lokalu niczym się nie różnią. W tym Loving Hut jest jednak nieco mniej „barowo”, choć na pewno nie powiedziałbym, że „restauracyjnie”. Mamy jednak przyjemne, pastelowe kolory, girlandy sztucznych kwiatów […]

  • Okienko na Chmielnej

      Okienko to… okienko 🙂 Z frytkami w różnych wariantach (z belgijskich ziemniaków, z batata, z różnymi sosami). Zamawia się więc z ulicy, na ulicy czeka, na ulicy również je. Ponieważ jednak ta ulica to Chmielna, na brak klientów Okienko narzekać nie może. Na duży plus – wegańskie sosy wyróżnione od razu w menu. Obsługa […]

  • La Chica Sandwicheria

      La Chica Sandwicheria jeszcze parę miesięcy temu była foodtruckiem i w końcu właściciele dorobili się stacjonarnego lokalu na Powiślu (i jak teraz porównuję menu, oznaczało to również niestety skok cen w górę o kilka złotych). Od razu ruszyli z kopyta z promocją i zachęcona ich fantastycznymi kompozycjami oraz przeapetycznymi zdjęciami kanapek wypchanych po brzegi […]

  • Thien Ly

      Nikomu nie mówi nic nazwa „Thien Ly”? Spoko, ja też musiałam wygooglować jak dokładnie nazywa się ten przybytek, bo jednak wszyscy rozpoznają to miejsce po haśle „indyk masło czosnek”, które jest tutaj flagowym daniem stanowiącym 80% składanych zamówień. Serio, jeśli czekacie na wydanie talerza to może się okazać, że nie dojdziecie czy z kuchni […]

  • Son Son

      Jeśli dość macie Warszawy, i marzą się Wam dalekie kraje, ale tak naprawdę nie lubicie podróżować, to wybierzcie się w jakiś upalny dzień do baru Son Son. Lokalizacja przy Puławskiej, hałas z 6 pasów ruchu i spaliny w powietrzu, i podobno najlepsze tajskie jedzenie w małym, zapyziałym barze. Poczujecie się jak w Bangkoku. Bar […]

  • Bekef

      Dania kuchni izraelskiej można zjeść w różnych miejscach Warszawy i w różnych wydaniach. Sądzę jednak, że jeśli chodzi o autentyczność, Bekef nie ma sobie równych. To niewielkie miejsce przy Hożej nie jest może wykwitną restauracją (jak samo się określa), a raczej (zasiadanym) barem, natomiast z pewnością jest „jedyną taką restauracją żydowską w Warszawie”. Nie […]