Wegeguru

Wegeguru

8.5

Kuchnia

9.5/10

Obsługa

9.0/10

Wnętrze

8.0/10

Cena/jakość

7.5/10

Plusy

  • Doskonała kuchnia
  • Miła atmosfera
  • Sympatyczna obsługa

Minusy

  • Mam drobne zastrzeżenia do wentylacji - trochę pachnie kuchnią

 

Wegeguru, wcześniej Wegemama, to miejsce, które pojawiło się na warszawskiej scenie restauracyjnej (nie tylko wegańskiej) z prawdziwym przytupem. Z udziałem gwiazd, celebrytów, co zresztą nie dziwi, bo restaurację założył Michał Kiciński, którego nazwisko kojarzyło się do tej pory z dwoma hasłami: CD-Projekt i „Wiedźmin”. Kolejne z jego przedsięwzięć to roślinna knajpa, która jednak nie odstaje charakterem i stylem od innych modnych, wielkomiejskich miejsc. Przyjemny wystrój (ciepła, choć łagodna kolorystyka, dużo zieleni, kolorowe obrazy, mini-tężnia), stoliki większe i mniejsze i naprawdę dobra kuchnia. Wprawdzie moja pierwsza wizyta (jeszcze w Wegemamie, krótko po otwarciu) zakończyła się organizacyjnym chaosem (pomylone zamówienia, nawalający łączący kelnerskie tablety z „bazą danych” i awarie prądu. Daliśmy Wegeguru jeszcze jedną szansę i tym razem wrażenia były jak najlepsze. Szczególnie, że sympatyczny kelner, zamiast tabletu, zaufał własnej pamięci.

Wegeguru specjalizuje się w kuchni zbliżonej do azjatyckiej, przygotowanej na bardzo wysokim poziomie. Serwowane są tu dania wegańskie, ale też bezglutenowo-friendly (jeśli chorujecie na celiakię lub inną formę nietolerancji glutenu, możecie również zgłosić to przy składaniu zamówienia, wówczas potrawa zostanie przygotowana z uwzględnieniem restrykcyjnych norm). Podczas pierwszej wizyty jadłem warzywa stir-fry i „Deskę obfitości” – wegański odpowiednik deski serów z czterema rodzajami wytrawnych „serów”, winogronami, kiszonkami, suszonymi owocami – podana z chrupiącym pieczywem (oczywiście – raw). Przy kolejnych odwiedzinach skusiłem się na koreańskie grzyby (z lekkim aromatem wodorostów), surówkę, brązowy ryż i niedużą, ale bardzo wyrazistą porcię kimchi – w obu przypadkach pełna satysfakcja! Wypić można np. domową kombuchę – wytrawną, odpowiednio „wonną”, bardzo dobrą, ale na gości czeka też duży wybór herbat, smoothie, koktajli i organicznych win. Jest więc modnie, kolorowo, zdrowo. Nie rozczaruje się ani doświadczony weganin, szukający nowych smaków, ani osoba, która o diecie roślinnej przeczytała w kolorowym magazynie i chciałaby zobaczyć „z czym to się je”. Ceny nie są tu wyjątkowo niskie, ale ogólnie jest super. Pamiętajcie też, żeby podpisać się na lustrze w łazience i wziąć pieczątki na zniżkowy bilet do kina „Luna”!

ul. Marszałkowska 28A, tel. 22 253 26 59, WWW

Wegeguru

ładowanie mapy - proszę czekać...

Wegeguru 52.219183, 21.018609 Wegeguru
Co sądzisz? Skomentuj!
Pan Tapir

Pan Tapir Autor

100% roślinożerca, przemierza warszawskie szlaki restauracyjne - od squatów po Gault&Millau - w poszukiwaniu nieoczywistych smaków i zaskoczeń. Kiedyś zjadł flaczki. Niecierpliwie czeka na dzień, w którym krakowski Vegab otworzy filię w stolicy.