Veganda

Veganda

8.5

Kuchnia

9.0/10

Obsługa

8.5/10

Wnętrze

8.5/10

Cena/jakość

8.0/10

Plusy

  • Kolejne 100% wegańskie miejsce z bdb kuchnią
  • Doskonały "schabowy"
  • Dobra lokalizacja
  • Lokal przyjazny osobom LGBT

Minusy

  • Trochę ciasnawo
  • Brak miejsca do przycupnięcia przez obsługę

 

O Vegandzie jest ostatnio głośno. Choćby dlatego, że jak przy Zbawiksie pojawia się nowe miejsce, to jest o nim głośno niejako z definicji. Ale na mieście mówi się też, że kuchnia wporzo, że wnętrze fajne, no i że w 100% roślinnie. Nie mogłem więc odpuścić i udałem się na przeszpiegi.

Veganda jest niewielka, ale przestrzeń wykorzystano do maksimum. Do tego stopnia, że w lokalu nie ma tradycyjnie pojmowanego baru (jego rolę pełni zabudowa pod ścianą), a obsługa nie bardzo ma gdzie przycupnąć. To na minus, bo poza tym będą już same plusy. Wnętrze, mimo hipsterskiej surowości, urzekło mnie „zielonością”. Lubię kiedy w restauracji jest dużo roślin, to uspokaja przed posiłkiem, dzięki czemu lepiej się trawi.

A jest tu co trawić! Karta nie jest wprawdzie bardzo długa, ale interesująca. Do stałych pozycji dochodzą jeszcze zestawy lunchowe, więc zdecydowanie jest z czego wybierać.

Na przystawkę skusiłem się na boczniaka panko (omnomnom!), skubnąłem też osławionych już tutejszych frytek z batata i muszę przyznać, że dobra opinia jest zasłużona. Do obu przekąsek podano też bardzo zacne sosiki. Jako danie główne – „schabowy”. W miarę upowszechniania się roślinnego schaboszczaka w warszawskich knajpach, staje się on dobrym punktem odniesienia. Do tej pory wzorcem z Sevres był dla mnie w tej kwestii kotlet z Lokal Vegan Bistro, ale muszę powiedzieć, że ten z Vegandy co najmniej depcze mu po piętach z zamiarem detronizacji. Lokalu, miej się na baczności! Spróbowałem też odrobiny ravioli z warzywnym nadzieniem – fajne, ale jednak schabowy był bezkonkurencyjny. Kolację popiliśmy winem domu – czerwonym, całkiem dobrym, oczywiście również wegańskim. W międzyczasie jeszcze herbata, rachunek łącznie na sto kilkanaście osób za dwie osoby, więc dość przyzwoicie, biorąc pod uwagę świetną (przeważnie) kuchnię.

Z dużą przyjemnością będę wracać do Vegandy. Mam tylko nadzieję, że będzie udawało mi się znaleźć tu miejsce, a przy tak dobrym jedzeniu (i sympatycznej obsłudze) może to być trudne. Na szczęście lokal przyjmuje rezerwacje.

pl. Zbawiciela 5, tel. 299 43 43, FB

Veganda

ładowanie mapy - proszę czekać...

Veganda 52.220043, 21.017173 Veganda
Co sądzisz? Skomentuj!
Pan Tapir

Pan Tapir Autor

100% roślinożerca, przemierza warszawskie szlaki restauracyjne - od squatów po Gault&Millau - w poszukiwaniu nieoczywistych smaków i zaskoczeń. Kiedyś zjadł flaczki. Niecierpliwie czeka na dzień, w którym krakowski Vegab otworzy filię w stolicy.