Trattoria Rucola (pl. Inwalidów)

Trattoria Rucola (pl. Inwalidów)

7.3

Kuchnia

7.0/10

Obsługa

8.0/10

Wnętrze

8.0/10

Cena/jakość

6.0/10

Plusy

  • Smaczna pizza
  • Przyjemny wystrój

Minusy

  • Znikoma liczba opcji wegańskich mimo b. obszernego menu
  • Plastikowe słomki w nowym lokalu w 2019?

 

Żoliborz nie traci gastronomicznego impetu. Miejsce przy pl. Inwalidów, które przez lata kojarzyło się z restauracją Żywiciel, od zeszłego weekendu zajmuje kolejny lokal sieci z kuchnią włoską – Trattoria Rucola.

W Rucoli nie byłem od dawna, choć niegdysiejsze wizyty wspominam całkiem pozytywnie. Tym razem zostałem zaproszony na otwarcie nowego lokalu. Na otwarciu, jak to na otwarciu, było gwarnie, tłumnie, wśród licznych gości migały znane blogerskie twarze (z kol. Chjeną na czele), a obsługa starała się zapanować nad wiszącym nad wydarzeniem widmem chaosu – na szczęście zachowując twarz, uśmiech i kontrolę nad sytuacją. Myślę, że w celu spokojnej analizy wybiorę się do żoliborskiej Rucoli ponownie, bo wrażenia ze „zwykłego” dnia mogą być inne niż z otwarcia, ale tymczasem podzielę się z Wami odczuciami z tego mniej typowego w życiu restauracji „eventu”.

Los jaki spotkał Żywiciela musi dawać do myślenia. Wprawdzie ta konkretna okolica (jeśli liczyć promień 200-300 metrów) nie jest może przesycona restauracjami (tylko za rogiem czai się Dziki Ryż, a po sąsiedzku jest jeszcze kawiarnia i lodziarnia), ale już po przekątnej (dużego jednak) placu – ok. 4 minut spacerem – co krok to restauracja: Da Aldo (czyli zbliżony profil), MyThai, Głodomory, Fawory, Tel Aviv, Porananas i Winny Przystanek. Sporo. Mam nadzieję, że otwarcie Rucoli w tym konkretnym miejscu poprzedzone zostało gruntownymi analizami, zresztą lokale przy Francuskiej i Miodowej też funkcjonują w warunkach dużego „stresu”.

Lokal jest przestronny – restauracja zajęła całą przestrzeń wcześniejszego Żywiciela. Oraz – jak na trattorię/pizzerię przystało – kuchnia jest półotwarta. O wystroju warto powiedzieć kilka ciepłych słów – motywy roślinne na ścianach i bardzo liczne kuliste lampy robią klimat. Jest też odosobniona sala dla najmłodszych – dzięki czemu w zwykły dzień będzie prawdopodobnie można zjeść obiad spokojnie, a dzieciaki też będą zadowolone.

W ramach otwarciowo-powitalnego poczęstunku degustowałem tutejszą pizzę wegańską – bez sera. I na cieniutkim, dobrym cieście. Za to bogato udekorowaną pieczarkami, karczochami, pomidorami, oliwkami i bardzo konkretnymi jalapeno. Maddalena, bo tak się zwie ów placek, to bardzo smaczna, ale bodaj jedyna całkowicie wegańska pizza w tutejszej karcie. Innych dań wegańskich też raczej w (obszernej) karcie jest jak na lekarstwo. Do większości dań – nawet bezmięsnych – dodawany jest ser. Mamy rok 2019, oczekiwałbym więc szerszej oferty dla wegan albo osób z nietolerancjami żywieniowymi, ale już wegetarianie znajdą dla siebie całkiem sporo opcji. Nie wspominając o miłośnikach kuchni tradycyjnej. Oranżadę też mają tu całkiem niezłą, ale – znów odwołując się do daty – plastikowe słomki są zupełnie zbędne. Generalnie karta jest – sieciowo – taka sama jak w innych Rucolach, w związku z czym oprócz pizzy dostaniecie tu prawie 30 rodzajów past, kilka dań bardzo mięsnych, piętnaście różnych sałat, a także szeroki wybór deserów. Koncesja też jest. Aha, kawa bardzo dobra!

Jak wspominałem – będę musiał wybrać się tu na spokojnie w zwykły dzień, kiedy akurat nikt niczego nie będzie otwierał. Ale wydaje mi się, że Trattoria Rucola – knajpa z tych przyzwoitszych, ale bez zadęcia, do Żoliborza pasuje bardzo dobrze i dobrze wpasuje się w klimat okolicy.

pl. Inwalidów 10, WWW

Trattoria Rucola (pl. Inwalidów)

ładowanie mapy - proszę czekać...

Trattoria Rucola (pl. Inwalidów) 52.265255, 20.990114 Trattoria Rucola (pl. Inwalidów)
Co sądzisz? Skomentuj!
Pan Tapir

Pan Tapir Autor

100% roślinożerca, przemierza warszawskie szlaki restauracyjne - od squatów po Gault&Millau - w poszukiwaniu nieoczywistych smaków i zaskoczeń. Kiedyś zjadł flaczki. Niecierpliwie czeka na dzień, w którym krakowski Vegab otworzy filię w stolicy.