Thien Ly

Thien Ly

6.8

Kuchnia

7.0/10

Obsługa

6.0/10

Wnętrze

5.0/10

Cena/jakość

9.0/10

Plusy

  • stosunek ceny do jakości
  • szybka obsługa
  • indyk masło czosnek!

Minusy

  • niezbyt atrakcyjne wnętrze

 

Nikomu nie mówi nic nazwa „Thien Ly”? Spoko, ja też musiałam wygooglować jak dokładnie nazywa się ten przybytek, bo jednak wszyscy rozpoznają to miejsce po haśle „indyk masło czosnek”, które jest tutaj flagowym daniem stanowiącym 80% składanych zamówień. Serio, jeśli czekacie na wydanie talerza to może się okazać, że nie dojdziecie czy z kuchni właśnie wychodzi Wasz indyk, czy studenta siedzącego dwa stoliki dalej, a może pary która już pochłonęła jedną, ale czeka na następną porcję. Radzę zatem być ostrożnym, bo jak się zwinie czyjeś jedzenie to wiadomo – może być nieprzyjemnie.

Jeszcze zanim zamówicie, mały protip – porcję można podzielić na pół i co cwańsi odkryli, że wówczas dostaje się pełnoprawną ilość ryżu i surówki, tylko sam indyk jest w wersji zredukowanej (w dalszym ciągu mięsa jest sporo). Wówczas taki obiad kosztuje nas, tadam, 6,50 zł i jest to jeden z najlepszych deali jedzeniowych w tym mieście. Jedna porcja za 13 zł z kolei to naprawdę dość, by uszczęśliwić rosłego człowieka – widziałam osobiście, jak mój kolega o ogromnych mocach przerobowych pod koniec ledwie dyszał ze zmęczenia.

W każdym razie, jedzonko jest smaczne, panierka chrupiąca, a maślany sosik z warzywami odpowiednio przyprawiony. Jest jeszcze identyczna wersja z tą różnicą, że sos jest pikantny, a nie czosnkowy, ale jednak król jest tylko jeden.

Wnętrze to jakiś czad zupełny z dywanem z trawy na suficie i zwisającym gdzieniegdzie sztucznym bluszczem, ale wiadomo, że do barów azjatyckich to się nie chodzi popatrzeć na wystrój (choć słyszałam o takich, co do Thien Ly jako miejsca legendarnego chodzili też na pierwsze randki). To takie pełnoprawne, studenckie żarcie i w tej kategorii oceniam je najlepiej jak się da.

ul. Batorego 14, 22 825 63 44, FB

Thien Ly

ładowanie mapy - proszę czekać...

Thien Ly 52.210490, 21.005430 Thien Ly
Co sądzisz? Skomentuj!
Chjena

Chjena Autor

Wątróbkę popijam mlekiem sojowym, o które potrafię pytać w takich miejscach jak Wars czy bufet sądowy. Istnieje niewiele rzeczy, których bym nie zjadła i należą do nich flaczki. W kuchni najważniejszy jest dla mnie pomysł i zaangażowanie, bo pasja to najlepsza przyprawa. Przejawiam nadmierne upodobanie do cekinów i panterki.