Śródmieście

  • Dary Natury – Pijalnia Ziół

      O istnieniu tego miejsca dowiedziałam się z bloga jednej z moich ulubionych kobiet polskiej blogosfery – Basi Stareckiej. Gdyby nie jej wpis, pewnie nadal mijałabym Pijalnię Ziół bez większej uwagi, lecąc bezwiednie niczym ćma barowa do znajdującej się za rogiem Charlotte. Aż dziw, że lokal promujący naturalne dobroci prosto z polskich pól i łąk […]

  • La Bomboniera

      Każdy ma swoją ulubioną cukiernię w Warszawie. Jedni kochają ustandaryzowane, maślane ciastka Lukullusa, inni zajadają się petit gateau z Deseo czy Odette, a kolejni ustawiają się w kolejce po najlepsze jagodzianki w mieście. W całym tym cukrowym szaleństwie ja najchętniej zaglądam do jedynej w swoim rodzaju, włoskiej cukierenki na rogu dwóch warszawskich alej – […]

  • Soy Soy

      Jeśli lubisz kuchnię azjatycką, a jednocześnie odżywiasz się roślinnie (a przynajmniej wegetariańsko), to nawet w ekstremalnie przyjaznej weganom Warszawie możesz mieć pewien problem. W każdym „chińczyku” powiedzą Ci „tak, tak”, ale pewności, że danie nie zawiera składników odzwierzęcych, raczej mieć nie będziesz. W bardziej „fancy” restauracjach np. tajskich częstym problemem jest sos rybny, bez […]

  • Wozownia Bar

      Wozownia Bar to ponoć miejsce z historią. Mnie jakoś legenda ta zupełnie ominęła i trochę szkoda, bo o takich miejscach jak stara (ponad 200-letnia!) wozownia ukryta w samym centrum miasta warto wiedzieć. Kiedyś był tu Bar Koszyki, a od zeszłego roku działa miejsce śniadaniowo-imprezowo-grillowe. Zwłaszcza polecane na sezon ciepły ze względu na uroczy ogródek, […]

  • Cosmo Bar

      Skłamałabym wierutnie, gdybym powiedziała, że jestem wielkim znawcą koktajli. Otóż – zupełnie nie jestem. Gust mam raczej prymitywny, nie lubuję się w trudnych smakowo alkoholach, podoba mi się gdy jest ładnie, kolorowo, nie za słodko, ale też nieprzesadnie wytrawnie. Ostatnio jednak trochę częściej bujam się po koktajl barach (między innymi z okazji polecanego na […]

  • Piętro Niżej

      No dobra, trochę dziwna sprawa. W centrum Warszawy bywam praktycznie codziennie. Knajpy z piwem rzemieślniczym też, jak mi się zdawało, śledzę na bieżąco. A o lokalu o frapującej nazwie Piętro Niżej dowiedziałem się dopiero niedawno i to kompletnym przypadkiem, przechodząc na tyle blisko PAST-y (czyt. chodnikiem pod budynkiem), że zobaczyłem jego szyld. Tymczasem ta […]

  • Ed Red Steakhouse

      Zacznę od tego, że to miejsce wybitnie mięsne. Nawet frytki nie są tu wege, bo do ich smażenia używa się łoju wołowego – więc lojalnie ostrzegam tych, którzy chcieliby towarzyszyć mięsożercom li i jedynie przy samotnych ziemniaczkach. Ewentualnie znajdzie się sałatka z grillowanym serem podhalańskim (35 zł) i dwie-trzy opcje rybne. Są to pozycje […]

  • Veg4Seasons

      Po przekroczeniu pięćdziesiątki (knajp, nie lat) warszawska scena wegańska zaczęła dość mocno „pulsować” – niektóre nowe lokale nie wytrzymały biznesowej próby (rekord „krótkiego dystansu” przypada chyba Paprotce, która po zaledwie kilku miesiącach przekształciła się w zwykłego „chińczyka”), ale też cały czas powstają kolejne – i niektóre z nich pozostają w gastronomicznym pejzażu miasta na […]

  • TooThai

      TooThai zajęło przestronny, ale do tej pory często zmieniający właścicieli lokal na rogu Wilczej i Poznańskiej – z tego co pamiętam kiedyś była tam Tortilla Factory, potem zmieniona w gin bar, by w końcu wylądowała tam kuchnia tajska z długą listą koktajli (spora część na bazie ginu – te zapasy alkoholu zostały chyba jeszcze […]

  • Heritage Shop & Wine Plac Zbawiciela

      Heritage jest właściwie sieciowym sklepem z delikatesami i winami włoskimi (inne lokalizacje to m.in. Solec, Plac Narutowicza i Hala Koszyki), stąd rzadko myślę o nim w kategorii miejsca na obiad. A niesłusznie, bo karmią tu prawdziwie z sercem, dodatkowo wybór win mógłby zawstydzić niejedną „prawdziwą” trattorię (korkowe w wysokości 15 zł, a butelkę naprawdę […]

  • Cool Cat TR

      Cool Cata na Powiślu znają już chyba wszyscy, więc na fali tej popularności przyszedł czas na otwarcie kolejnej lokalizacji. To dobra wiadomość, bo lokal na Solcu z gumy nie jest i czasem trudno się do niego dobić na weekendowe, leniwe śniadanko. Ja mieszkam w tak szczęśliwej dzielnicy, że i na Marszałkowską i na Powiśle […]

  • Weles

      Weles zawsze kojarzył mi się z jednym z tych tajnych barów, do których trzeba znać hasło, by dostąpić zaszczytu wejścia w progi. Aż tak ekskluzywnie tu nie jest, ale faktycznie raczej nie trafia się tu przypadkiem – nie ma wyraźnego szyldu, a zanim dojdzie się do drzwi wejściowych trzeba pokonać parkingowy szlaban, który zupełnie […]

  • Kura

      Umówmy się od razu: Kura to nie miejsce, gdzie pójdziecie na randkę albo na posiedzenie z dawno nie widzianymi znajomymi. Nie ma tu za bardzo opcji, żeby głęboko patrzeć sobie w oczy lub godzinami nadrabiać towarzyskie zaległości. W lodówkach, według moich obserwacji, brakuje alkoholu, trzeba mieć to na uwadze planując spędzanie czasu. Nie polecam […]

  • Veganda

      O Vegandzie jest ostatnio głośno. Choćby dlatego, że jak przy Zbawiksie pojawia się nowe miejsce, to jest o nim głośno niejako z definicji. Ale na mieście mówi się też, że kuchnia wporzo, że wnętrze fajne, no i że w 100% roślinnie. Nie mogłem więc odpuścić i udałem się na przeszpiegi. Veganda jest niewielka, ale […]

  • Madame Szpakoska

      Z restauracjami jest trochę jak z ludźmi – większość jest naprawdę w porządku (albo ja mam szczęście takich na swojej drodze spotykać), ale jednak z niektórymi tylko mamy tę słynną „chemię”. Sporo więc knajp można pochwalić za niezłe jedzenie, przemyślany wystrój, ale miłość od pierwszego wejrzenia trafia się niezwykle rzadko. Mnie w zeszłym tygodniu […]

  • LAS – Lokalna Atrakcja Stolicy

      LAS zajął lokal po Solcu 44, zresztą nadal na budynku wisi stary neon, co wprowadza w błąd niektórych gości, przyzwyczajonych do poprzednika. Jest to jednak raczej niewielka grupa, bo otwarcie LASu w wakacje zeszłego roku było głośne, huczne i wywindowało oczekiwania warszawiaków wobec ogródków restauracyjnych. LAS nie tylko wyposażył wnętrza w mnóstwo roślin, ale […]

  • Bangkok Soi

      Mamy nowe tajskie na mapie Warszawy – tym razem w rejonie tajskiej pustyni, jaką są pawilony na alei Jana Pawła II. Ponoć pospolitej chińszczyzny jest tu dostatek, ale z ostrym, aromatycznym tajskim jedzeniem już gorzej. By zapełnić tę pustkę, pod numer 50 wprowadziła się zatem ekipa znana z kulinarnych dokonań koreańskich (KoreaTown, Miss Kimchi) […]

  • Falla

      Fallę polecali mi wszyscy wege i nie-wege znajomi. Że kolorowo, smacznie, duże porcje, a szczególnie zachwyceni byli studenci i stali bywalcy Kampusu Głównego UW. Aż żałuję, że Fallę ulokowali na Oboźnej jak już zdążyłam skończyć studia, bo pewnie regularnie wpadałabym tam na syte i zdrowe lunche. Póki co, skoczyłam tam po iluś rekomendacjach na […]

  • Elemele

      Śródmieście Południowe to wegańska mekka, prawda? No to ciach – na samym początku Emilii Plater pojawiło się kolejne w 100% roślinne miejsce! I to w dodatku miejsce fajne, ze smaczną kuchnią, a przy tym bezpretensjonalne. Lokal na początku zaskoczył mnie przestronnością, spodziewałem się czegoś znacznie mniejszego, tymczasem poza pierwszą (i tak niemikroskopijną) salą z […]

  • Grzechu Warte

      O Grzechu Warte nie słyszałam praktycznie nic, do momentu gdy podczas zimowego spaceru Mokotowską nie potknęłam o – służący właśnie temu celowi – potykacz z obietnicą oferty lunchowej, czyli dowolne pho i bao za 25 zł. Biorąc pod uwagę, że była sobota, a w weekendy raczej tego typu zestawy raczej w restauracjach nie funkcjonują, […]

  • Tutti Santi

      Pizza to danie proste – ot, placek i dodatki. Pizzerie też lubię proste, bez zadęcia i przerostu formy nad treścią. W Tutti Santi natomiast proporcje zostały delikatnie naruszone. Gdyby pozbawić restaurację „katedralnego” anturażu (stylizacje na gotyckie okna, wielki „fresk”), wnętrze byłoby sympatyczne i w miarę (na ile pozwala na to nowoczesny jednak wystrój) przytulne, […]

  • Oh My Goji

      Z tym Oh My Goji to się tak śmiesznie złożyło, że choć wszyscy zdążyli tam pójść przede mną, to jednak miałem satysfakcję, że tutejszych słodyczy próbowałem „zanim to było modne” na wegańskich targach w „Medyku”. Bo OMG to lokal całkowicie roślinny. Dokładniej rzecz ujmując jest to miniaturowa cukierenko-kawiarenka, specjalizująca się w intrygujących pralinach, ale […]

  • Setka

      Nazwa kojarzy się nieciekawie. Ilekroć wspominałam o Setce wśród znajomych, natychmiast wszyscy myśleli, że chodzi o Pijalnię wódki i piwa lub lokal pokrewnej kategorii. Umówmy się: Setka nie jest wykwintną restauracją, i jak komuś przyjdzie fantazja, to da radę niekulturalnie upić się w sztok. Natomiast poza dość szeroką ofertą alkoholową zjemy tu też całkiem […]

  • Oh My Goji

      Ze słodyczami sprawa jest trudna. Bo niby lubimy je wszyscy i moglibyśmy pochłaniać słodkości bez umiaru, a jednak z tyłu głowy brzmi ten okropny głos rozsądku, który uparcie powtarza, że niezdrowe, fe, nie warto i zamienimy się w górę tłuszczu. No i tak trwa na tym świecie odwieczna walka dobra ze złem, czasem się […]

  • Evil Steakhouse

      LOKAL ZAMKNIĘTY. Nieczęsto bywam w takich miejscach jak Evil Steakhouse. Owszem, lubię skubnąć czasem trochę mięsa, jednak to miejsce jest mięsne na wskroś – lojalnie uprzedzam wszystkich wegan, że nie mają tu czego szukać. Podejrzewam, że gdyby zająknęła się z pytaniem o mleko roślinne do kawy, to momentalnie wszyscy w lokalu zamilkliby i spojrzeli […]

  • Tagine Street Food Bar

      LOKAL ZAMKNIĘTY. Kuchni marokańskiej chyba dotąd nie było w Warszawie. Mamy co prawda miksy ogólnoarabskie czy bliskowschodnie, libańskie Le Cedre, masę falafeli z Falafel Bejrut na czele, czy nawet opcje syryjskie, ale o zadeklarowanym Maroko to jeszcze nie słyszałam. I szkoda, bo dla mnie osobiście ta kuchnia jest jedną z najciekawszych – umiejętnie korzysta […]

  • Regina Bar

    Trudno pisać o miłości. To tak jakby zapytać matkę, za co kocha swoje dziecko – no jak to za co, za wszystko przecież! Z recenzenckiego obowiązku, postaram się jednak zejść na ziemię i w miarę obiektywnie przekazać powody, dla których Regina Bar trafiła do czołówki moich ulubionych miejsc w Warszawie. W miarę obiektywnie. Regina Bar […]

  • Falla

      Bardzo się cieszę, że Falla trafiła wreszcie również do Warszawy i znalazła sobie przytulne miejsce w narożnym budynku przy Oboźnej. Wnętrze jest wprawdzie nieduże i być może trochę zbyt ciasne, ale latem życie ułatwia niewielki ogródek. W środku jest jednak przyjemnie, można zapaść się w fotelu i podziwiać dekorujące sale przepiękne marynaty, ścianę z […]

  • Shipudei Berek

      Oj ten Berek… Albo oj ten Tapir. Znowu poszedłem do fajnej i popularnej knajpy w Śródmieściu, znowu najadłem się smacznie. I znowu coś było nie halo z obsługą. Ale nie zraziłem się aż tak jak do Banjaluki i poszedłem ponownie – i tym razem było super. Tak więc nie wiem, co myśleć 😉 Ale […]

  • Banjaluka

      Banjaluka od lat radzi sobie wybornie, ludzi zawsze tam dużo, a swobodna wariacja na temat kuchni bałkańskiej (z bliskowschodnią nutką) wydaje się trafiać w kulinarne gusta warszawiaków. Osobiście nigdy nie byłym specjalnie zainteresowany tym lokalem z uwagi na znikomą ofertę dla „niemięsnych” – kilka pozycji wegetariańskich i – jakby bardzo się postarać i trochę […]

  • Młodsza Siostra

      Młodsza Siostra – jak prawie wskazuje sama nazwa – to nowe miejsce ekipy odpowiedzialnej za (dawną, kultową) Eufemię. Mam nadzieję, że z jej otwarciem żale dawnych bywalców pod adresem nowego miejsca na tyłach ASP w końcu się zakończą, a oba lokale będą funkcjonować na zdrowie – nowa Eufemia ze starą nazwą w konwencji gastropubowej, […]

  • Curry Gang

    LOKAL ZAMKNIĘTY. Mamy lato w pełni i w taką pogodę grzech jeść w zamkniętych czterech ścianach. Ogłaszam zatem, że w tym sezonie cztery foodtrucki debiutują na skwerku na skrzyżowaniu Zajęczej i Dobrej, w samym sercu Powiśla. Są leżaczki, świeże i szybko wydawane jedzenie – w tym curry z Curry Gang, przygotowywanego przez gości wcześniej związanych […]

  • Znajomi Znajomych

      Jestem zaznajomiona ze Znajomymi od kilku ładnych lat. Trafiłam tam chyba po raz pierwszy w 2012 r. i mile mnie zaskoczyła duża przestrzeń lokalu, umożliwiająca zarówno zrobienie zamkniętej imprezy, jak i mieszcząca całą resztę imprezowego tłumu. Potem czasem wpadałam tu na piwo, a innym razem na smaczne lunche za 19 zł (chyba nie zdarzyło […]

  • Youmiko Vegan Sushi

      Sushi bez ryby to dla mnie z założenia jakiś poroniony pomysł. Przecież to zaprzeczenie podstawowej idei, która przyświeca tej potrawie! Mogę się ewentualnie zgodzić na pojedyncze hosomaki z ogórkiem czy awokado, ale poza tym – łosoś, tuńczyk, krewetka czy węgorz muszą być. Moja dobra koleżanka jednak zarzekała się, że w Youmiko Vegan Sushi dają […]

  • Asado Mezze&Grill

      Libańska restauracja przy Kredytowej przez kilka miesięcy jakoś mnie nie skusiła. Może dlatego, że w okolicach Kredytowej jadam zwykle lunche, a z zewnątrz Asado zapowiada się raczej restauracyjnie. Jednak stąd i zowąd docierały do mnie dobre opinie, a jeśli chodzi o serwowany tam hummus – wręcz peany. Postanowiłem więc pewnego dnia sprawdzić, co jest […]

  • Groole

      Groole to jeden z adresów, które ze znajomymi z pracy szczególnie upodobaliśmy sobie w porze obiadowej. Nie ma bowiem jak kawał pieczonego ziemniaka z masłem i serem, wypełnionego dowolnie wybranym nadzieniem. W ramach zestawu lunchowego w cenie 19 zł można upolować jeszcze dwie surówki i niewielką miseczkę zupy, ale uwierzcie – przy rozmiarach podawanych […]

  • Sucré (Krakowskie Przedmieście)

      Sucré istnieje od kilku lat i przez ten czas zdążyło sobie wypracować porządną pozycję wśród warszawskich cukierni i lodziarni. Nie dziwi mnie to – ich lody i ciastka naprawdę trzymają poziom (polecam szczególnie sorbet z mango!) i chociaż są miejsca, które w moich prywatnych rankingach stoją nieci wyżej, to tych z Sucré nigdy nie […]

  • Przystanek Litewski

      Przystanek Litewski to właściwie nie jest restauracja – raczej budka-intruz, pozwalająca ledwo zjeść coś przy niej szybko na stojąco. Co do zasady okrutnie hejtuję takie półtrwałe wtręty w przestrzeni miejskiej, które nie pasują do niczego (a już al. Ujazdowskich zwłaszcza) i tam nie kupuję. Skoro jednak karmią tu czymś, co trudno dostać gdzie indziej… […]

  • Falafel Bejrut (Nowolipki)

      Falafel Bejrut to marka-legenda. Od wózeczka przy Hali Mirowskiej, przez Nowolipki, kilka innych lokalizacji, które z różnych powodów z czasem zniknęły, po najnowszy punkt niedaleko Placu Konstytucji. Historycznie drugi lokal sympatycznego Mike’a mieści się przy Nowolipkach – niby blisko wielkomiejskiego gwaru, a jednak w cichym i spokojnym miejscu. Restauracja nie jest duża, ale wnętrze […]

  • Nancy Lee

      Skupiając się w swoich kulinarnych podróżach po Warszawie, wybieram zwykle miejsca w 100% wegańskie. Albo trafiam mniej lub bardziej przypadkowo do tych bardziej „ogólnych”, jednak posiadających w ofercie opcje dla konsumentów roślin. No i w ten sposób do tej pory – bez innej wyraźnej przyczyny – omijałem Nancy Lee jako miejsce „wegetariańsko-wegańskie”, czyli potencjalnie […]

  • Eufemia

      LOKAL CZASOWO ZAMKNIĘTY (PONOWNE OTWARCIE PLANOWANE PO ZAKOŃCZENIU REMONTU PAŁACU CZAPSKICH). Nowy lokal gastronomiczny w piwnicy Pałacu Czapskich od początku nie miał łatwo. Od kiedy rok temu gruchnęła wieść, że dni klubokawiarni Eufemia w podziemiach ASP są policzone, wśród miłośników tej miejscówki zapanowała ogólna żałoba, wściekłość i niezrozumienie. Ja też należę do grona lamentujących, […]

  • Ambasada

      Ambasada wśród wegańskiej braci w stolicy uchodzi za „to” miejsce, gdzie można pójść w ciemno na elegancką kolację z roślinnych składników. Dlatego kiedy zostałem tam zaproszony na romantyczny wieczór, ucieszyłem się mocno. Wówczas nie obeszło się jednak bez małego zgrzytu. Okazało się, ze w kwestii weganizmu/wegetarianizmu Ambasada jest dość niekonsekwentna – okresowo z karty […]

  • El Botellón

      Jakiś czas temu skoczyliśmy w cztery osoby na śniadanie do El Botellón. Nie ukrywam, że skusiła nas głównie promocja na weekendowe śniadanie, polegająca na dorzuceniu do jedzenia kieliszka prosecco lub małego caña. Alkohol owszem, dostaliśmy, ale w zasadzie był to główny plus tego lokalu. Nie to że śniadanie było niesmaczne – było zwyczajnie przeciętne, bez polotu i […]

  • Kuchnia Konfliktu

      Kuchnia Konfliktu to jadłodajnia z misją. Do niedawna jedynie w formie foodtrucka, od zimy tego roku stacjonuje przy ul. Wilczej, gdzie zaparkowała na dłużej w formie lokalu. Codziennie dostaniemy tu obiady inspirowane kuchnią z najodleglejszych zakątków świata, przyrządzane przez osoby z tych krajów się wywodzące, a znajdujące obecnie schronienie w Polsce. Kuchnia Konfliktu to […]

  • Vietmama

      Od razu ostrzegam – wizyta u Vietmamy może mieć nieprzewidywalne dla Was skutki. Na przykład taki, że zaczniecie impulsywnie sprawdzać ceny lotów do Hanoi i zastanawiać się, jak przenieść się tam na stałe i z czego utrzymać. Albo taki, że Wasza własna matka w końcu wytropi gdzie chodzicie na niedzielne obiadki, i śmiertelnie się […]

  • BARdzo Bardzo

      Mam nieco mieszane uczucia po wizycie w BARdzo Bardzo. Nie to, żeby było jakoś bardzo nie bardzo, ale żeby aż tak bardzo bardzo, to też bym nie powiedział. Lokal jest odrobinę oddalony od ulicy, ale widoczny z daleka szyld sprawia, że nietrudno go znaleźć. Bar zajmuje średniej wielkości salę o ciekawym wystroju. W karcie […]

  • Warsaw Burger Bar

      Lokal w zagłębiu knajpowym na Pięknej, tym razem z burgerami. I to są takie w punkt burgery – nic specjalnego, ale jeśli kogoś złapie ochota na kawał wołowiny upchnięty w bułce i frytki, to nie wyjdzie zawiedziony, a tym bardziej głodny, bo porcje są spore i sycą na dłuższy czas. Wersja „francuska” okazała się […]

  • Arigator Ramen Shop

      No i stało się, w Warszawie powstała pierwsza ramenownia z prawdziwego zdarzenia. Pardon, pierwszy ramen bar jest już na Finlandzkiej, ale jest wysoce ekstrawagancki, bo w pełni wegański, a Arigator serwuje jednak klasyczny bulion gotowany odpowiednią ilość czasu na nieprzyzwoicie wręcz tłustych kawałach mięsa (ale jakby co jedna wegańska propozycja w menu też jest!). […]

  • Pełną Parą na Nowo

      Przyzwoita pierożkarnia azjatycka. Nie są to moje ulubione dim sumy, ale niewątpliwą zaletą Pełną Parą na Nowo jest lokalizacja w centrum (tuż przy Metrze Politechnika) i przestronny, ładnie urządzony lokal, gdzie można pójść i na lunch ze znajomymi z pracy, i na kawę z koleżanką, a nawet i na randkę. Wyjście będzie całkiem budżetowe, […]

  • Charlotte Menora

      To kolejny z moich ulubionych adresów w mieście. Z jednej strony im kibicuję i cieszę się, że lokalowi dopisuje frekwencja, z drugiej strony oznacza to, że wieczorem trudno upolować choć kawałek wolnego stolika. Pokornie czekam na zbliżający się wielkimi krokami sezon ogródkowy, który pozwoli choć trochę poszerzyć przestrzeń, a tymczasem napiszę Wam, co fajnego […]

  • Paros

      O Parosie słyszałam wiele dobrego, przede wszystkim to, że w weekendowe wieczory w pewnym momencie kończy się tu jedzenie a zaczynają dzikie harce z tańczeniem na stołach restauracyjnych włącznie. Na imprezę tu jeszcze nie dotarłam (ponoć z dobiciem się do wrót Parosa w piątkowe wieczory trudniej niż z kolejkami do klubów na Mazowieckiej), ale […]

  • Eufemia

      LOKAL CZASOWO ZAMKNIĘTY (PONOWNE OTWARCIE PLANOWANE PO ZAKOŃCZENIU REMONTU PAŁACU CZAPSKICH). Eufemia to piwnica z długimi tradycjami konsumpcji różnych rzeczy. Dawno temu przez lata mieścił się tu klub ASP, następnie w latach 90-tych pub oraz mroczna imprezownia spod znaku techno i piguł. W ostatnich latach Eufemia ponownie funkcjonowała jako wyluzowana studencka klubokawiarnia, aby niespodziewanie […]

  • Lokal Vegan Bistro

      W LVB jestem dość częstym bywalcem i – bez dużej przesady mogę powiedzieć – dużym fanem tego miejsca. Jego atmosfery, kuchni, muzyki. Wszystko się tutaj zgadza. Ale po kolei. Lokal to miejsce bardzo ciekawe w wielu aspektach. Poczynając od tego, czego nie widać, czyli prawdziwie spółdzielczego nastawienia (choć – wbrew nazwie – członkowie Spółdzielni […]

  • Besamim

      Besamim może nie jest restauracją podającą dania a la carte, z obsługą pod krawatem kłaniającą się w pas, ale w zamian mamy bufet muzealny w budynku POLIN z wieloma potrawami do wyboru. Są mięsa, opcje wegetariańskie, przystawki, sałateczki, kiszonki z bliskowschodnim rodowodem, a także izraelskie wina. Oczywiście po konsultacji można łatwo ustalić, które z […]

  • Green Caffè Nero (al. Solidarności 117)

      Jeśli kawowa sieciówka, to taka jak Green Caffè Nero. Jednolity, ale nie taki sam nastrój, kanapki na poziomie do wzięcia w zestawach z kawą, ciasta i torty, których nie powstydziłyby się dobre cukiernie (maślano-migdałowy Oskar śni mi się po nocach) – stawiają tu wysoko poprzeczkę konkurencji. Niezbadanym sekretem pozostanie dla mnie, jak oni to […]

  • Cuda na Kiju

      Bez Cudów na Kiju lata w Warszawie byłyby nieskończenie uboższe, a okolica ronda de Gaulle’a – martwa. Szklany kubik z antresolą w którym mieści się lokal mocno wrósł w pejzaż miasta i jest trochę jak wyzwanie rzucone byłej siedzibie PZPR, w której się przecież formalnie. To by się jednak nie udało, gdyby nie świetne […]

  • La Bomboniera

      O La Bombonierze słyszałem wiele, ale długo nie udawało mi się tam wybrać. To był ogromny błąd! Ta cukiernia to serio najsłodszy kawałek Włoch w Warszawie, a przy tym prowadzona jest w bezpretensjonalny sposób przez obsługę, która z przyjemnością i cierpliwie opowiada o szczegółach wszystkich leżących na półkach deserów. Choć cukiernia nastawiona jest zdecydowanie […]

  • Elektoralna 24

      Elektoralna 24 to spore miejsce nastawione raczej na wieczorne picie czy mecze niż lunchowe jedzenie, któremu imprezowego potencjału dodają ciekawe antresole i odrobinę surowe, niedokończone wnętrze. Gdy wpadłem tu przypadkiem zjeść w sobotę lunch poza mną była tylko jedna klientka. Kartę wypełnia comfort food XXI wieku: pizza, burgery, makarony sałatki, krokiem wyżej są tylko […]

  • Pani Wina

      LOKAL TYMCZASOWO NIECZYNNY ALE POJAWIA SIĘ NA „GOŚCINNYCH WYSTĘPACH” – KONIECZNIE OBSERWUJCIE ICH FB Przy Wilczej wisi dyskretny szyld nawiązujący stylem do art deco, a pod nim są drzwi do jednej z ciekawszych miejsc na kulinarnej mapie Warszawy, którego nie powstydziłby się ani Paryż, ani Londyn, ani Nowy Jork. Pani Wina najpierw znajduje złoty […]

  • MAO

      MAO to stosunkowo młody lokal, otwarty po sąsiedzku swojego starszego rodzeństwa Secado. O ile knajpa po drugiej stronie Marszałkowskiej nie do końca przez tyle lat określiła kuchnię, którą się tu podaje (w menu mamy pełen przekrój burgerów, makaronów, sałatek, skrzydełek Buffalo itd.), tak MAO wszem i wobec głosi, że robią chińszczyznę i to bez […]

  • Toto Eataliano

      Toto to niewielka dziupla na Poznańskiej z włoską kuchnią,. Wnętrze jest naprawdę kompatkowe, ale przyjemne, a sporo powierzchni zajmuje widoczna dla gości kuchnia, w której uwijają się kucharze. Póki co trafiłam tam na lunch, jednak okazał się być na tyle obiecujący, że nie wykluczam powrotów w przyszłości. Co prawda zupa krem z białych warzyw […]

  • Etno Cafe

      Etno Cafe to dowód na to, że gdyby z Marszałkowskiej wreszcie wyrzucić te dziesiątki martwych o 17.00 banków i urzędów, to ulica tętniłaby kawiarnianym życiem. Lokal przybył do Warszawy z Wrocławia i rozwija w całej Polsce sieć klimatycznych, całkiem eleganckich, ale odwołujących się dyskretnie do etnicznych klimatów (dużo drewna i roślinnych motywów) kawiarni. W […]

  • Uwolnić Kury

      Uwolnić Kury to bar, który z pewnością plasuje się w czołówce miejsc o najbardziej oryginalnych w Warszawie nazwach. Nazwa nie jest jednak przypadkowa, bo jest to miejsce (jak zresztą można się spodziewać) w 100% wegańskie, dzięki czemu liczba zjadanych kur zmniejsza się proporcjonalnie do każdego spożytego tu burgera. Wśród pozycji w menu znajduje się […]

  • Manekin (Plac Konstytucji)

      Z Manekinem jak jest, każdy wie. Naleśnikarnia w kilka lat po otwarciu dwóch już lokalizacji w Warszawie stała się synonimem niekończących się kolejek, a także obiektem kpin co niektórych smakoszy. No bo jak to czekać na stolik w ogonku wychodzącym na zewnątrz, skoro wokół tyle innych fajnych knajp? Przyznam, że ja na tyle zdeterminowana […]

  • Vega

      Nie taka Vega straszna, jak ją malują. Po lekturze skrajnie różnych recenzji wybraliśmy się do najstarszej roślinnej jadłodajni w Warszawie. Właściwie nie do końca wiedzieliśmy, czego się spodziewać, bo opinie w serwisach z recenzjami są skrajnie różne, na wege-grupach też można zetknąć się z bardzo rozbieżnymi ocenami. Ja jednak oceniam lokal pozytywnie (choć bez […]

  • Wegeguru

      Wegeguru, wcześniej Wegemama, to miejsce, które pojawiło się na warszawskiej scenie restauracyjnej (nie tylko wegańskiej) z prawdziwym przytupem. Z udziałem gwiazd, celebrytów, co zresztą nie dziwi, bo restaurację założył Michał Kiciński, którego nazwisko kojarzyło się do tej pory z dwoma hasłami: CD-Projekt i „Wiedźmin”. Kolejne z jego przedsięwzięć to roślinna knajpa, która jednak nie […]

  • Cuda na Kiju

      To jedno z moich absolutnie ulubionych miejsc w Warszawie. Nie zliczę spędzonych tu spotkań z przyjaciółmi, randek pierwszych i kolejnych, udanych bądź mniej, wieczór przesiedzianych na zewnątrz na dziedzińcu Domu Partii, patrząc w niebo, zagryzając wino pizzą, albo po drugiej stronie, obserwując Aleje Jerozolimskie czy neon Muzeum Narodowego. Kocham ten budynek i to jak […]

  • Soto Sushi (Waryńskiego)

      Ostatnio zauważyłam, że funkcjonująca od paru ładnych lat księgarnio-kawiarnia MiTo znacznie ograniczyła swoją działalność, bo z zajmowanego dotąd przestronnego lokalu przy ul. Waryńskiego pozostawili sobie w zasadzie jedną ściankę na wystawę książek i ladę dla sprzedawcy, a resztę przestrzeni zajęło Soto Sushi. Połączenie dość nietypowe, bo jednak kuchnia japońska nijak nie kojarzy się z […]

  • LafLaf

      LOKAL CZASOWO ZAMKNIĘTY – PONOWNE OTWARCIE ZAPOWIADANE PO ZNALEZIENIU NOWEJ LOKALIZACJI. To miejsce zasługuje na znacznie większą popularność! Często zamawiam jedzenie z Laflaf z dostawą do pracy, ale kilka razy udało mi się dotrzeć tam trybie „stacjonarnym” – zarówno kuchnię w dostawie, jak i samo miejsce oceniam bardzo pozytywnie. Lokal nie jest duży, ale […]

  • Mango Vegan Street Food (Złota)

    LOKAL CZASOWO ZAMKNIĘTY – REMONT Mango w Pasażu Wiecha to numer 3 w chronologii tej mini-sieci z wegańskim street-foodem. Jeśli chodzi o menu, nie różni się ono specjalnie od pozostałych, z Mango jest prawie jak z najbardziej znaną siecią burgerów – zawsze wiadomo, czego się spodziewać – jakość jest powtarzalna i dość wysoka. Mamy tu […]

  • Informal Kitchen

      Informal Kitchen miałem okazję odwiedzić już kilka razy przy okazji imprez firmowych i – co do zasady – restauracja radzi sobie z obsługą większych grup bez dużych problemów, choć diabeł tkwi w szczegółach. Sama Nieformalna Kuchnia rzeczywiście jest dość nieformalna – wnętrze wpisuje się w modną konwencję surowej elegancji – beton, drewno, duże przestrzenie. […]

  • Ul

    LOKAL ZAMKNIĘTY. Do Ulu trafiłam niedługo po jego otwarciu w grupie znajomych na drinka. Przestrzeń od razu mi się spodobała, jest bezpretensjonalnie i wygodnie, a całkowicie urzekają mnie siedziska na pięterku, czyli wymoszczone poduchami parapety z niskimi oknami wychodzącymi na Poznańską. Jest ładnie, w menu ciekawe pozycje, szklanka wina za dychę. Miałam się wybrać na […]

  • Le Cedre Lounge

      La Cedre to taki orientalny azyl wśród biurowców na Grzybowskiej. Zdecydowanie wyróżnia się odważnym, charakterystycznym wystrojem, nieco zobowiązującą atmosferą, ale przede wszystkim bardzo ciekawą kartą dań, gdzie nie znajdziemy wyłącznie znanych na pamięć hummusów i falafelków, ale prawdziwie libańskie specjały. Miałam okazję spróbować kremowego labnehu, pysznego moutabbal – odpowiednio czosnkowego, a także naprawdę przyzwoitego […]

  • Youmiko Vegan Sushi

      O Youmiko słyszałem wyłącznie dobre opinie. Co więcej – większość z nich było „ochami” i „achami”. Po miłych doświadczeniach w Edamame Vegan Sushi myślałem, że zachwyty nad kuchnią w drugiej 100% roślinnej „suszarni” w Warszawie są przesadzone. Czy były? Na początek małe zaskoczenie (ani na minus, ani na plus) – myślałem, że Youmiko jest […]

  • Mango Vegan Street Food (Koszyki)

      Oficjalnie zaliczone wszystkie Mango w mieście 😉 To w Hali Koszyki nie wyróżnia się, jeśli chodzi o menu, natomiast jest to jedyny lokal tej mini-sieci, który nie jest samodzielną knajpką, a „konceptem w fudkorcie”. Cóż 😉 O moich odczuciach względem zniszczenia zabytku nie będę się tu szczegółowo rozwodzić. Obecna atrapa jest – w oderwaniu […]

  • Bar Kawowy przy Kaśce

      Miejsce nader kultowe, żywy skansen i wehikuł czasu. Nie żadne przaśne udawanie PRL-u, tylko kawiarnia, która bardzo niewiele się od tamtych czasów zmieniła (a boazeria na pewno pozostała ta sama). Nie napijesz się tu kraftowego browaru ani cafe latte na mleku migdałowym. Możesz za to zjeść wuzetkę, wypić (smaczną!) czarną kawę, herbatę (ze szklanki […]

  • Organitheka

      Pierwszym zaskoczeniem było dla mnie to, że Organitheka jest taka malutka. Nie wiem dlaczego, ale wyobrażałem sobie bardziej „restauracyjne” wnętrze. Tymczasem jest to mikroskopijne bistro, bez specjalnego wystroju i bez stolików – ich funkcję pełnią dwie „lady” po bokach pomieszczenia, ze stołkami barowymi. Oprócz tego wieszak, lodówka z deserami, lodówka z napojami, mały bar, gdzieś […]

  • Astanga Cafe

      Do Astangi poszliśmy na herbatę i deser po odwiedzeniu odświeżonego Vege Bistro. Z pełnymi brzuchami, dlatego kartka na drzwiach windy „awaria” w połączeniu z informacją o tym, że Astanga znajduje się na siódmym piętrze, trochę nas przeraziły 😉 Na szczęście, z uwagi na specyficzną konstrukcję budynku, siódme piętro okazało się w praktyce trzecim. Sama […]

  • FalafeLove (Złota)

      Drugi odwiedzony przeze mnie, a chronologicznie pierwszy lokal Falafelove mieści się w samym środku Śródmieścia, jednak trafić do niego nie jest jakoś szczególnie łatwo, gdyż znajduje się – w dużym uproszczeniu – na tyłach dawnego kina Relax, czyli raczej na uboczu. Podobnie jak ten przy Świętokrzyskiej, lokal jest malutki, znalazło się jednak miejsce na […]

  • Loving Hut (Waryńskiego)

      Loving Hut przy Waryńskiego, dosłownie dwa kroki od wyjścia z metra Politechnika, ma nieco inny charakter niż „barek” przy Jana Pawła, choć kuchnia i koncepcja lokalu niczym się nie różnią. W tym Loving Hut jest jednak nieco mniej „barowo”, choć na pewno nie powiedziałbym, że „restauracyjnie”. Mamy jednak przyjemne, pastelowe kolory, girlandy sztucznych kwiatów […]

  • Cafe Kryzys

      Cafe Kryzys to dość wyjątkowe w skali Warszawy miejsce, jest to bowiem anarchistyczna i wegańska jadłodajnia/kawiarnia na skłocie mieszczącym się w przedwojennej kamienicy. Można tu zjeść (po obfitym najedzeniu się chwilę wcześniej w Loving Hut miałem ochotę na jakieś ciastko, ale do wyboru były tylko jednogarnkowe dania ciepłe), napić się herbaty, kawy (ponoć prosto […]

  • Drugie Dno

      Do Drugiego Dna trafiliśmy prosto z… Warszawskiego Festiwalu Piwa. Była więc okazja do kontynuowania piwnego wieczoru w bardziej lokalowej atmosferze (festiwal odbywał się na stadionie Legii, z wszystkimi tej sytuacji wadami i zaletami). Okazało się, że nowy multitap przy Nowogrodzkiej (ale od strony pl. Trzech Krzyży, oddalony więc od Kufli, Pawia, czy Jabeerwocky) to […]

  • Okienko na Chmielnej

      Okienko to… okienko 🙂 Z frytkami w różnych wariantach (z belgijskich ziemniaków, z batata, z różnymi sosami). Zamawia się więc z ulicy, na ulicy czeka, na ulicy również je. Ponieważ jednak ta ulica to Chmielna, na brak klientów Okienko narzekać nie może. Na duży plus – wegańskie sosy wyróżnione od razu w menu. Obsługa […]

  • Spacca Napoli

      Lokal usytuowany w bliskiej odległości od Metra Świętokrzyska specjalizujący się w kuchni neapolitańskiej. Wpadłam tam kiedyś na makaron i pizzę, o ile pasta była smaczna, ale nie zachwycająca, tak pizza kompletnie wyrwała mnie z butów. Postawiwszy Spacca Napoli wysoko w moim osobistym rankingu warszawskiej pizzy, postanowiłam po dłuższym czasie wpaść zweryfikować swoją opinię. No […]

  • La Chica Sandwicheria

      La Chica Sandwicheria jeszcze parę miesięcy temu była foodtruckiem i w końcu właściciele dorobili się stacjonarnego lokalu na Powiślu (i jak teraz porównuję menu, oznaczało to również niestety skok cen w górę o kilka złotych). Od razu ruszyli z kopyta z promocją i zachęcona ich fantastycznymi kompozycjami oraz przeapetycznymi zdjęciami kanapek wypchanych po brzegi […]

  • Wilczy Głód

      Wilczy Głód, jak sama nazwa wskazuje, znajduje się przy Wilczej i ma na celu poskramiać głód gości. Sam lokal ma wprawdzie spore okna na ulicę, ale chyba niezależnie od tego, i od „potykacza” wystawionego na róg Marszałkowskiej, nie rzuca się chyba specjalnie w oczy, bo późniejszym popołudniem, kiedy tu przyszliśmy, tłumów nie było. A […]

  • Toan Pho

      Toan Pho to miejsce legendarne. Wcześniej autentyczną wietnamską kuchnię właściciele serwowali na Stadionie Dziesięciolecia, po zamknięciu przenieśli się na Chmielną, a wraz z nimi całe rzesze głodnych zupy pho i sajgonek klientów. Nikt tu nie spodziewa się luksusów ani kelnerów kłaniających się w pas, to bar szybkiej obsługi, gdzie w kilka minut dostaniemy miskę […]

  • Tel Aviv Food&Wine

      Z klubokawiarni robionej na modłę żydowską zrobił się w zeszłym roku wegański fine dining, rozprzestrzeniający się nie tylko na Poznańskiej, ale też w sąsiadujących ze Śródmieściem dzielnicach. Lokalizacja na Poznańskiej jest najbardziej „pro”, widać to zarówno po eleganckim szyldzie, jak i dopracowanym wnętrzu. W weekend bez rezerwacji na stolik trzeba swoje cierpliwie odczekać, jednak […]

  • MAO

      MAO to nowe, przestronne miejsce przy Marszałkowskiej, które postanowiło połączyć chińską kuchnię z koktajl barem. Takie mieszanki to według mnie niebezpieczny pomysł, bo trudniej lokalowi zdobyć wiarygodność (chociaż skoro raz w Warszawie udało się połączyć ramen z donatami, może się udać chyba wszystko). Niestety, nic nie zjadłem, więc ciężko mi ocenić, jak i wychodzi […]

  • Warung Jakarta

      Pierwszy raz na Warung Jakarta i kuchnię indonezyjską trafiłem dawno temu, podczas Nocnego Marketu, kiedy mnie ujęli tempehem. Na nim dalej opiera się spora część menu i to chyba jedyne miejsce w Warszawie, gdzie zjemy go w tylu wariantach. Do stacjonarnego lokalu wybierałem się długo – i żałuję, że aż tak. Wnętrze jest przyjemne […]

  • Rozbrat 20

      Rozbrat 20 to już koncept wyższej klasy. Miałam okazję wziąć udział w kolacji degustacyjnej i wszystko, co tu jadłam, spełniło moje oczekiwania. Dość powiedzieć, że zanim jeszcze na stole pojawiło się amuse-bouche, zdążyłam zaprzyjaźnić się z wypiekanym na miejscu chlebem podanym z rewelacyjnym masłem i słodem w formie pasty. Nie pytajcie ile kromek w […]

  • Leonardo Verde

    Leonardo to nowe, restauracyjne wcielenie Vegan Pizzy, która długo cieszyła warszawskie wegańskie podniebienia i doczekała się zasłużonej renomy. Lokal był jednak malutki, a zainteresowanie (nie tyko) wegan ogromne, więc nie zdziwiła mnie decyzja właścicieli, którzy postanowili przenieść się dosłownie 200 metrów dalej, na Poznańską (praktycznie przez ścianę z Tel Avivem), i zagospodarować duży, przestronny lokal […]

  • Toan Pho

      Do Toan Pho wpadłem z Chjeną zmarznięty i zmęczony po dłuższym zwiedzaniu Muzeum Narodowego. Zgodnie uznaliśmy, że tylko pho może nas uratować, a podobno tutaj podają najlepszą. Lokal, choć przy Chmielnej, nie obiega od tego, czego spodziewamy się po wietnamskich knajpkach: w środku ciasno, parują wielkie talerze, a menu jest ponumerowane, by ułatwić składanie […]

  • Ul

      Do Ulu trafiłem dawno temu w czasach, gdy jeszcze był Cyderią. Wtedy nie było źle, ale nie było też dobrze. Można powiedzieć, że było średnio. Moja druga w lokalu, a pierwsza w Ulu wizyta wypadła już poniżej tego, ponieważ churros, które mi tu podano, były ponurym żartem z hiszpańskiego klasyka. Obiecałem im jednak dać […]

  • Państwomiasto

      LOKAL ZAMKNIĘTY: PAŃSTWOMIASTO NA MURANOWIE ZOSTAŁO ZAMKNIĘTE, FUNKCJONUJE JAKO PRZESTRZEŃ DOMKU FIŃSKIEGO NA JAZDOWIE. Zaangażowana społecznie kawiarnia z odchyleniem w lewą stronę. Właściwie nie tyle kawiarnia, co fajna wspólna przestrzeń, gdzie przy okazji można coś zjeść i wypić. Są dyskusje, debaty, warsztaty, spotkania, szacowni goście i zwykli ludzie. W zależności od potrzeb i pory […]

  • Artezan

      Pub Artezan, firmowy multitap browaru o tej samej nazwie, skromnie kryjący się przecznicę od imprezowego zagłębia przy Sienkiewicza, zaskoczył mnie najpierw wystrojem. Spodziewałem się czegoś, co podobnie jak sam browar, który mieści się w dawnej fabryce, będzie industrialne, loftowe, surowe. Tymczasem jest tu wesoło, kolorowo, klimat kojarzy się bardziej z jakąś zdrową jadłodajnią niż […]

  • Bardziej

      Bardziej to fajna miejscówka! Nie za duża, nie za mała, taka w sam raz. Trochę stolików upchniętych na dole, minimalnie więcej miejsca na parterze i w zasadzie to już. Na tablicy drinków propozycje całkiem ciekawych kompozycji, ale zwyklejsze wina czy piwa również się znajdą w barze, w menu naprawdę sensowne tapasy. Karta co jakiś […]

  • La Sirena

      La Sirena to drugie miejsce właścicieli włoskiej Dziurki od Klucza z warszawskiego Powiśla. Koncept meksykański jest tak samo dopracowany jak siostra z Italii, co widać już przy wejściu – od razu rzuca się w oczy, że ktoś ma dobry gust i fantazję w zakresie wystroju wnętrz. Jest trochę jak na pirackim statku, niby mroczno […]

  • Oh My Pho

      Oh My Pho znajduje się bardzo blisko mojej pracy, więc jak mnie bierze ochota na wietnamskie dania – lekką sałatkę z sajgonkami czy rozgrzewający bulion pho – zdarza mi się zawitać na drugą stronę Wilczej. W ostatnich dniach zmienili menu, co wiąże się niestety z podniesieniem cen średnio o 3-4 złote, wyleciała też większość […]

  • Sen Nocy Letniej

      W Warszawie rzadko można zjeść (lub wypić) na statku. Jest kilka niewielkich barek przycumowanych do wiślanego nabrzeża, są kluby i restauracje na bulwarach, ale Sen Nocy Letniej to regularny, dwupokładowy statek. Który jednak nie pływa. Ale i tak potencjał ma ogromny. Tyle, że jakby nieco niewykorzystany. Wchodząc na pokład spodziewałem się miejsca z fajnym […]