Skamiejka

Skamiejka

7.5

Kuchnia

8.0/10

Obsługa

8.0/10

Wnętrze

7.0/10

Cena/jakość

7.0/10

Plusy

  • autentyczne rosyjskie jedzenie
  • duże porcje
  • swojska atmosfera

Skamiejka to chyba jedno z najbardziej autentycznych miejsc na mapie Warszawy. Bezpardonowo, z zerowym nadęciem, przemiła obsługa podaje to, co kuchnia rosyjska ma najlepszego do zaoferowania – jedzenie proste, rozgrzewające w środeczku, bez zbędnych ozdobników. Jadłam tu syty i przepyszny barszcz ukraiński, który w zasadzie wystarcza za 3/4 obiadu (w zasadzie mógłby służyć za cały, ale spójrzmy prawdzie w oczy – jestem łakoma), ogromny talerz pielmieni (będziecie się po nim turlać, zaręczam), świetny rosyjski gulasz i tradycyjną soliankę. Czaję się cały czas na chinkali, jednak zwykle odstrasza mnie czas oczekiwania (trzeba uzbroić się w cierpliwość rzędu pół godziny, choć ponoć warto). Jakby co, to oczekiwanie umila smaczny chleb podany swojsko, ze śmietaną, i piekielnie ostrą musztardą. Serio, jeżeli nałożycie jej odrobinę za dużo, to poczujecie charakterystyczne palenie absolutnie we wszystkich otworach twarzy.

Bardzo mnie cieszy, że nikt tu się nie sili szczególnie na modność i warszawskość, że Skamiejka pozostaje nieco na uboczu szlaku warszawskiej gastronomii (lokalizacja na rogu Ząbkowskiej i Nieporęckiej wcale nie jest oczywista, choć obecnie knajpa przeżywa oblężenie wciąż przyrastającej liczby pracowników nowych biur Konesera), że obsługa jest bezpośrednia i gości jak u siebie w domu. W ciepłe miesiące siedziałam na zewnątrz w malutkim ogródku, ale po spadku temperatur chętnie zaszyję się w przytulnym wnętrzu, rozgrzeję tą piekielną musztardą, talerzem gorącej zupy i aromatycznym bulionem wyciekającym z rożków chinkali. Rachunek na końcu wizyty trzeba rozbroić z zestawu matrioszek, co jest równie uroczym akcentem, co domowa nalewka, która czasem w Skamiejce się pojawia.

Jeśli macie dość odrysowanych od aktualnie obowiązującego szablonu konceptów gastronomicznych, to Skamiejka Was nie zawiedzie. Z jednej strony ze względu na bliskie sąsiedztwo biura w duchu życzyłabym sobie, żeby wprowadzili zestawy lunchowe, ale teraz myślę sobie, że być może wówczas straciliby tę swoją wyjątkowość i prostolinijność w karmieniu, więc może będę po prostu co jakiś czas wpadać na regularne porcje pielmieni i barszczu ukraińskiego bez żadnego narzekania.

ul. Ząbkowska 37, 512 123 697, FB

Skamiejka

ładowanie mapy - proszę czekać...

Skamiejka 52.255249, 21.046907 Skamiejka
Co sądzisz? Skomentuj!
Chjena

Chjena Autor

Wątróbkę popijam mlekiem sojowym, o które potrafię pytać w takich miejscach jak Wars czy bufet sądowy. Istnieje niewiele rzeczy, których bym nie zjadła i należą do nich flaczki. W kuchni najważniejszy jest dla mnie pomysł i zaangażowanie, bo pasja to najlepsza przyprawa. Przejawiam nadmierne upodobanie do cekinów i panterki.