Sexy Duck

Sexy Duck

5.7

Kuchnia

6.0/10

Obsługa

5.0/10

Wnętrze

6.0/10

Plusy

  • ceny
  • wielkość porcji
  • lokalizacja

 

Powiem tak – to nie jest jakaś wybitna restauracja, ale jest spora, stosunek ceny do jakości serwowanego tu jedzenia i wielkości porcji jest nader zacny, a na parterze kręci się zaprzyjaźniony biszkoptowy labrador – czego więc chcieć więcej?

Lokal zajmuje dwa piętra, na dole mamy więcej mniejszych stolików, na piętrze królują już większe loże. Warto usiąść przy oknie, z którego roztacza się piękny widok na pl. Konstytucji. Jest trochę domowo (worki mąki na widoku), a trochę industrialnie (rury na wierzchu).

W Sexy Duck skupiają się, wbrew nazwie, nie tylko na kaczce. Przede wszystkim kuchnia ma ciągoty włoskie, o czym świadczy chociażby wyrabiany ręcznie na miejscu makaron, którego suszące się płachty możemy podziwiać już od wejścia do lokalu. Codziennie są atrakcyjne promocje – a to na pizzę, a to na burgery, a to na atrakcyjne drinki. Lunch kosztuje tutaj niecałe 20 zł, w cenie dostaniemy zupę, naprawdę spore drugie danie (w życiu chyba nie widziałam tak wielkich lunchowych porcji jak tutaj, i to jeszcze w samym centrum Śródmieścia) i na osłodę życia jeszcze malutki deserek.

Nigdy nie zdarzyło mi się zjeść tutaj niczego niedobrego. Nigdy też co prawda żadne z dań nie wyniosło mnie na jakieś szczyty kulinarnej ekstazy, ale umówmy się – za tę cenę też tego nie oczekuję. Jednym z najbardziej wyrazistych wspomnień związanych z Sexy Duck jest zjedzenie burgera z 200 g kaczki na modłę rosyjską, przełożonego dodatkowo blinami gryczanymi, kawiorem, burakiem, z mini dewolajem na czubku wykałaczki. Było zabawnie, nie powiem, bo w cenie 19,90 zł dostałam jeszcze do tej konstrukcji ogromną porcję frytek.

Sexy Duck to taka bezpieczna opcja, jak jesteście większą grupą znajomych w okolicach Placu Konstytucji i każdy chciałby coś wypić i zjeść, nie wydając przy tym fortuny. Jeżeli pracujecie w pobliżu, sprawdźcie też koniecznie ich ofertę lunchową, bo pozytywnie wyróżnia się cenowo i wielkościowo na tle sąsiedniej konkurencji. Nie liczyłabym tutaj na odkrycie kaczki na nowo, ale na przyzwoity domowy makaron czy ogromniastego burgera – czemu nie.

Pl. Konstytucji 3, 22 400 37 37, FB

Sexy Duck

ładowanie mapy - proszę czekać...

Sexy Duck 52.221714, 21.015262 Sexy Duck
Co sądzisz? Skomentuj!
Chjena

Chjena Autor

Wątróbkę popijam mlekiem sojowym, o które potrafię pytać w takich miejscach jak Wars czy bufet sądowy. Istnieje niewiele rzeczy, których bym nie zjadła i należą do nich flaczki. W kuchni najważniejszy jest dla mnie pomysł i zaangażowanie, bo pasja to najlepsza przyprawa. Przejawiam nadmierne upodobanie do cekinów i panterki.