Rozbrat 20

Rozbrat 20

8.6

Kuchnia

9.5/10

Obsługa

8.5/10

Wnętrze

8.5/10

Cena/jakość

8.0/10

Plusy

  • wysoka jakość potraw
  • kompozycje dań
  • dobór win
  • menu degustacyjne

Minusy

  • nie na każdą kieszeń

 

Rozbrat 20 to już koncept wyższej klasy. Miałam okazję wziąć udział w kolacji degustacyjnej i wszystko, co tu jadłam, spełniło moje oczekiwania. Dość powiedzieć, że zanim jeszcze na stole pojawiło się amuse-bouche, zdążyłam zaprzyjaźnić się z wypiekanym na miejscu chlebem podanym z rewelacyjnym masłem i słodem w formie pasty. Nie pytajcie ile kromek w siebie wepchnęłam, bo ze wstydu wyparłam tę informację z pamięci. Na koniec kolacji dostałam jeszcze kawałek tutejszego pieczywa w prezencie i całość została skonsumowana przy jednym śniadaniu, samodzielnie. No, więc choćby dla chleba warto tu przyjść, choć niestety od kilku tygodni zrezygnowano z podawania śniadań, które jak wiemy są najlepszą okazją do jedzenia chleba z masłem i nie tylko. Trudno, kolacje też są boskie.

Na wyróżnienie zasługuje tatar – jestem wielką fanką tatara podawanego w Wodzie Ognistej, ale ten w Rozbracie 20 okazał się co najmniej tak samo rewelacyjny. Umiejętne zagranie lubczykiem i gorczyca, a do tego fantastycznej jakości wołowina sprawiają, że obok tego tatara nie można przejść obojętnie, nie mlasknąwszy przy tym soczyście językiem. Jeleń soczysty, dobrze skomponowany z leśnym dodatkiem czarnego bzu, a mini tarteletki z kaczymi podrobami – w tym przypadku foie gras i sercami – małe cudeńka, rozkoszne i smaczne.

Serdecznie polecam skorzystanie z menu degustacyjnego (w całkiem rozsądnych, jak na taką jakość, cenach – 179 zł za 8 dań), najlepiej z doborem wina, bo na tym również znają się wyśmienicie (patronuje Beata Gawęda z Wine Corner).

W takich chwilach jak ta kolacja myślę sob,ie, że naprawdę życie jest piękne. A do tego stwierdzenia czasem wystarczy dobry chleb z domowym masłem…

ul. Rozbrat 20, 22 416 62 66, strona wwww

Rozbrat 20

ładowanie mapy - proszę czekać...

Rozbrat 20 52.224309, 21.035094 Rozbrat 20
Co sądzisz? Skomentuj!
Chjena

Chjena Autor

Wątróbkę popijam mlekiem sojowym, o które potrafię pytać w takich miejscach jak Wars czy bufet sądowy. Istnieje niewiele rzeczy, których bym nie zjadła i należą do nich flaczki. W kuchni najważniejszy jest dla mnie pomysł i zaangażowanie, bo pasja to najlepsza przyprawa. Przejawiam nadmierne upodobanie do cekinów i panterki.