Raj w Niebie

Raj w Niebie

8.6

Kuchnia

8.5/10

Obsługa

8.0/10

Wnętrze

10.0/10

Cena/Jakość

8.0/10

Plusy

  • pyszne bowle
  • piękny wystrój
  • miła obsługa

Minusy

  • trudno o stolik
  • dość wysokie ceny alkoholi

 

Ale ja lubię to miejsce! Poczynając od konceptu restauracja za dnia, w nocy klub, poprzez rozkoszne inspiracje kuchnią hawajską, na przesmacznych bowlach kończąc. A nie, czekajcie, dodatkową atrakcją pozostaje świetny wystrój i mnóstwo zieleni, w końcu jak robić raj, to po całości. Do dyspozycji gości pozostaje również bogato wyposażony bar, który zwiastuje naprawdę niezłe imprezy po 23.

Skupmy się jednak na części dziennej – do Raju przychodzę głównie na bowle, bo moim zdaniem podawane tutaj miski są jednymi z najlepszych w Warszawie. Składniki są świeże i dobrze skomponowane, całość nie jest za sucha (jak to bywa gdy połączy się zbyt wiele surowizny bez dodatków przełamujących smak), danie jest mocno sycące, a przy okazji lekkie i całkiem zdrowe. Jestem fanką tutejszych propozycji z rybą, choć miałam też okazję spróbować jajecznych omletów, tofu czy sataya z kurczaka i również z chęcią bym zamówiła te opcje. Do tego kieliszek musującego wina i jest moc!

Obsługa jest bardzo sympatyczna i miła, mimo, że zawsze dość zabiegana, bo miejsce cieszy się wysoką popularnością – w godzinach popołudniowych naprawdę trudno o wolny stolik. I choć cena około 30 zł nie należy do najniższych za bowle, to tutaj naprawdę warto wydać te pieniądze, bo wyjdziemy nakarmieni i usatysfakcjonowani. Albo i nie wyjdziemy, bo zostaniemy chwilę dłużej na imprezie w Niebie.

ul. Nowy Świat 21, 502 959 966, FB

Raj w Niebie

ładowanie mapy - proszę czekać...

Raj w Niebie 52.232569, 21.019624 Raj w Niebie

 

Co sądzisz? Skomentuj!
Chjena

Chjena Autor

Wątróbkę popijam mlekiem sojowym, o które potrafię pytać w takich miejscach jak Wars czy bufet sądowy. Istnieje niewiele rzeczy, których bym nie zjadła i należą do nich flaczki. W kuchni najważniejszy jest dla mnie pomysł i zaangażowanie, bo pasja to najlepsza przyprawa. Przejawiam nadmierne upodobanie do cekinów i panterki.