Paros

Paros

6.5

Kuchnia

6.5/10

Obsługa

5.0/10

Wnętrze

8.0/10

Cena/jakość

6.5/10

Plusy

  • piękne wnętrze
  • imprezy w weekend
  • duży wybór dań

Minusy

  • niekontaktowa obsługa
  • dość przeciętna kuchnia

 

O Parosie słyszałam wiele dobrego, przede wszystkim to, że w weekendowe wieczory w pewnym momencie kończy się tu jedzenie a zaczynają dzikie harce z tańczeniem na stołach restauracyjnych włącznie. Na imprezę tu jeszcze nie dotarłam (ponoć z dobiciem się do wrót Parosa w piątkowe wieczory trudniej niż z kolejkami do klubów na Mazowieckiej), ale postanowiłam sprawdzić jak karmią. No i nie jest źle, ale entuzjazm mi jednak trochę opadł.

Z Parosem mam ten problem, że odczuwam lekkie zaburzenie na linii cena-jakość. Niby wszystko greckie, składniki w porządku (zwłaszcza nie oszczędzają na serach – a to poznają od razu, bo im lepszy gatunek sera, tym bardziej mi nie smakuje), dań szeroki wybór, ale ani porcje, ani ostateczny smak nie rekompensuje w moim odczuciu rachunku, który ostatecznie przyjdzie nam zapłacić. Przynajmniej osobiście znam miejsca, gdzie jestem bardziej usatysfakcjonowana na sam koniec wizyty, zresztą nawet po drugiej stronie ulicy Jasnej jest silna konkurencja w postaci Kavosa.

Do rzeczy: jadłam zestaw mezze dla dwóch osób za 48 zł (w porządku, niezły przekrój greckich przekąsek, szczególnie do gustu przypadły mi wędliny, ale nie ukrywam, że nawet gdybym zjadła to w pojedynkę to i tak czułabym niedosyt), troszkę przymdławego siekanego bakłażana z przyprawami, nieco za suchego jak na mój gust halloumi (a ja kocham halloumi, więc wszelkie niedociągnięcia na tym polu bolą szczególnie) i niespecjalnie wyróżniającą się zapiekankę z bakłażana, cukinii i papryki (podobną w smaku do potraw, które robię na szybko w domu, wyciągając warzywa które akurat mam w lodówce). Desery za to stanęły na wysokości zadania, zwłaszcza przepyszna okazała się gruszka z kremem jogurtowym, bo ciasto Nemesis po paru kęsach okazało się być nieco za ciężkie.

Obsługa jakoś mało kontaktowa i niezbyt uważna, miałyśmy donoszone sztućce nie po kolei, najpierw jedna dostawała widelec, kolejna łyżkę, jakieś wszystko to chaotyczne było. Wystrój natomiast super, dla samego wnętrza wpadłabym tu jeszcze w weekend, zobaczyć jak to jest tańczyć na greckich stołach.

Jasna 14/16a, 22 828 10 67, strona www

Paros

ładowanie mapy - proszę czekać...

Paros 52.235058, 21.011498 Paros
Co sądzisz? Skomentuj!
Chjena

Chjena Autor

Wątróbkę popijam mlekiem sojowym, o które potrafię pytać w takich miejscach jak Wars czy bufet sądowy. Istnieje niewiele rzeczy, których bym nie zjadła i należą do nich flaczki. W kuchni najważniejszy jest dla mnie pomysł i zaangażowanie, bo pasja to najlepsza przyprawa. Przejawiam nadmierne upodobanie do cekinów i panterki.