Pallone

Pallone

8.6

Kuchnia

9.0/10

Obsługa

8.5/10

Wnętrze

8.5/10

Cena/jakość

8.5/10

Plusy

  • codziennie inne smaki
  • możliwość spróbowania przed zamówieniem
  • naturalne, pyszne lody

Minusy

  • nie można łączyć smaków

 

Pół tegorocznego sezonu lodowego spędziłam w Pallone. Trochę pluję sobie w brodę, że dzielę się tym adresem dopiero teraz, z drugiej strony miałam okazję spróbować w tym czasie naprawdę wielu smaków, a jesień ma być ciepła i przepiękna, więc wiele okazji na spacer po Brzeskiej i zahaczenie o lodziarnię jeszcze będzie.
Jedyny minus Pallone jest taki, że nie można mieszać smaków i w cenie 5 zł decydujecie się na jeden konkretny. To znaczy zawsze można wziąć dwie gałki. Albo trzy, wtedy jest jeszcze taniej. Właściwie to można też poprosić przesympatyczną obsługę, żeby dała skosztować tego, co nas najbardziej interesuje. Czyli w ogólnym rozrachunku wad jednak nie stwierdzono.
Lody są przepyszne, nie rozpływają się w tempie błyskawicznym (co irytuje mnie na przykład w obleganym Jednorożcu na Mokotowie, że ledwo wyjdę z lokalu, a już cieknie mi kleista maź po rękach). Śmietanka to osłodzone wspomnienia z wakacji na wsi, przy pistacji okradli chyba pistacjową fermę, śliwka węgierka to kremowo-śliwkowe cudo porównywalne z sorbetem śliwkowym (do tej pory nie mogę zdecydować, która śliwka była lepsza), liznęłam też kiedyś lodów o smaku prosecco (czuję, że to największy wabik w tej recenzji), a jak ostatnio przechodziłam obok (oczywiście na kluchy do sąsiedniego Pyzy Flaki Gorące, polecam ten styl życia – najpierw pyzy, potem lody, nie żałuję niczego), to przez szybę dojrzałam krwawą scenę z rozłupywania wielkiego arbuza przy stoliku. Godzinę później na listę dzisiejszych smaków wjechał arbuz z pieprzem. Nie smakował mi, co jest najlepszą rekomendacją, bo ja nie lubię arbuza, ale reszta towarzystwa o normalnych kubkach smakowych była zachwycona.
Nie wiadomo, czy zostaną na Brzeskiej z lodami na zimę, więc póki lato trwa (i kalendarzowe, i rzeczywiste) biegnijcie na Pragę po pyszne lody. Po tej stronie Wisły lepszych nie jadłam, a poważnie się zastanawiam, czy nie wskoczyły na moje prywatne ogólnowarszawskie lodowe podium.

ul. Brzeska 29/31, 506 074 244, FB

Pallone

ładowanie mapy - proszę czekać...

Pallone 52.253046, 21.041061 Pallone
Co sądzisz? Skomentuj!
Chjena

Chjena Autor

Wątróbkę popijam mlekiem sojowym, o które potrafię pytać w takich miejscach jak Wars czy bufet sądowy. Istnieje niewiele rzeczy, których bym nie zjadła i należą do nich flaczki. W kuchni najważniejszy jest dla mnie pomysł i zaangażowanie, bo pasja to najlepsza przyprawa. Przejawiam nadmierne upodobanie do cekinów i panterki.