Iluzjon Café Bar

Iluzjon Café Bar

8.8

Kuchnia

10.0/10

Obsługa

8.0/10

Wnętrze

8.0/10

Cena/jakość

9.0/10

Plusy

  • Pyszne jedzenie
  • Ciekawe opcje lunchowe
  • Fajna przestrzeń
  • Miła obsługa

 

Pracuję na Starym Mokotowie i w zasięgu krótkiego spaceru od biura mam co najmniej sześć miejsc, gdzie mogę zjeść porządny wegański obiad. Ale zdecydowanie najczęściej wybieram Iluzjon Cafe Bar. Ten „młodszy brat” żoliborskiej Jaskółki, którą odwiedzam od samego początku i bardzo lubię, otworzył się w kinie Iluzjon mniej więcej rok temu. Już samo miejsce jest nietuzinkowe: budynek z lat 1949–1950 (zbudowany w stylu socrealizmu według projektu Mieczysława Pipreka, ucznia Barbary i Stanisława Brukalskich) otoczony jest zielenią i spokojnymi alejkami z ławeczkami. Po prostu sielanka. Latem na zewnątrz stoi mnóstwo stolików, nigdy nie brakuje miejsca, mimo że tutejsza kuchnia cieszy się wielkim powodzeniem.

Co znajdziemy w menu? Na przykład śniadania (między innymi tofucznicę w 2 wersjach: mniejszej i większej – z boczniakami, pomidorkami i twarożkiem z nasion słonecznika), bajgle, burgery. Dla mnie gwiazdą stałego menu jest bajgiel z łososiową marchewką – według mnie jedno z najlepszych wegańskich dań, jakie możemy zjeść w Warszawie. Połączenie delikatnej bułki z wyrazistą zamarynowaną marchewką, czerwoną cebulą i sokiem z cytryny zostaje w pamięci na zawsze. Bardzo dobry jest też bajgiel z „wegańską pastą jajeczną” – delikatny, pożywny, bogaty. (Oba bajgle znajdziecie też w macierzystym lokalu czyli Jaskółce.) [patrz aktualizacja pod tekstem]

Pozycją godną uwagi jest też pyszny burger z boczniakami. Znakomite warzywa piklowane i sos nadają mu kwaskowości i charakteru.

Bajgiel z marchewką i burger boczniakami będę świetnie komponować się z piwem. Można się tu napić butelkowanego piwa rzemieślniczego, na przykład z browaru Inne Beczki. Jest też białe i czerwone wino oraz prosecco.

Iluzjon Cafe Bar oferuje też ciasta, a wiele z nich jest wegańskich. Zimą rozgrzeje Was herbata z przyprawami albo wielki napar z imbiru. Zawsze do dyspozycji gości jest darmowa woda.

Od września 2019 podawane są tu lunche, prawie zawsze całkiem wegańskie. Za 25 zł dostajemy talerz smacznej zupy (bazującej na sezonowych warzywach, zimą rozgrzewającej) i drugie danie. Codziennie inne! Możemy trafić na kuchnię polską, meksykańską, włoską albo hinduską. Dania są pełne kolorowych warzyw, urozmaicone, dobrze doprawione, zawsze poprawnie ugotowane i pożywne. Lunche podawane są od 12 (czasem od 12:30) aż do ostatniej porcji – zwykle wystarcza ich do 15, czasem nawet do 16.

Ale pyszne jedzenie i dobre napoje to nie wszystko. W Iluzjon Cafe Bar znajdziecie fantastyczną atmosferę: niezależnie od pory roku i dnia jest tu wielu gości (ale miejsca wystarczy dla wszystkich). Przychodzą tu starsi mieszkańcy Mokotowa, osoby pracujące w okolicy, młode matki z dziećmi, ludzie z psami. Wywiązują się przypadkowe rozmowy, jest gwarno i relaksująco. Ciekawa architektonicznie przestrzeń i młoda kontaktowa obsługa pomagają poczuć się po prostu dobrze. Wyjątkowe miejsce.

Aktualizacja z czerwca 2020:
Od czasu napisania recenzji zmienił się szef Kuchni w Iluzjon Cafe Bar. Została zmieniona receptura na jedno z najlepszych wegańskich dań w Warszawie – bajgla z marchewkowym „łososiem”. Obecnie nie ma w nim ani ogórka, ani czerwonej cebuli, ani nic kwaśnego. Sam marchewkowy „łosoś” nie ma już tego wyrazu, co kiedyś. Szkoda. Na szczęście tego bajgla możemy jeszcze zjeść w żoliborskiej Jaskółce 🙂 Z menu wypadł też pyszny burger z boczniakami. Zamiast niego mamy burgera z portobello z hummusem, którego jeszcze nie próbowałam. Podobno nowy szef zrezygnował z podawania awokado i będzie stawiał jeszcze mocniej na sezonowe, lokalne warzywa. Nadal kibicuję.

Iluzjon zapewnia dostawę i odbiór osobisty dań, zamówienia telefoniczne.

Iluzjon Café Bar, ul. Narbutta 50A (Kino Iluzjon), tel. 664109461, FB

Iluzjon Cafe Bar

ładowanie mapy - proszę czekać...

Iluzjon Cafe Bar 52.205527, 21.010893 Iluzjon Cafe Bar
Co sądzisz? Skomentuj!
Cvana

Cvana Autor

Je trawę w wersji polskiej, włoskiej i meksykańskiej. Suszone pomidory, caponata i pory duszone w winie nie mają dla niej tajemnic. Nawet przy ambrozji i nektarze nie poczuje się błogo, jeśli w knajpie nie ma dobrej atmosfery.