iGrek

iGrek

7.9

Kuchnia

7.5/10

Obsługa

9.5/10

Wnętrze

7.5/10

Cena/jakość

7.0/10

Plusy

  • Kilka ciekawych pozycji w menu
  • Obsługa robi świetną atmosferę

Minusy

  • Ogródek - ciasno i przy uciążliwej ulicy

 

Wybór optymalnego miejsca na kolację, gdy w czteroosobowej ekipie jest wegetarianin, bezglutenowiec, osoba na diecie bez węglowodanów i ten czwarty, który bojkotuje azjatyckie jedzenie nawet na Saskiej Kępie, okazał się poważnym wyzwaniem. Na szczęście trafiliśmy na iGrek – i grecka karta uzupełniona o sezonowe dania okazała się wystarczająco różnorodna, by każdy odnalazł coś dla siebie.

Lokal położony w cieniu drzew na pl. Przymierza ma sporą przestrzeń w środku i niewielki ogródek na zewnątrz. Oferują pełen przekrój greckich dań i win, więc menu jest dość długie i rodzi wszelkie związane z „klęską urodzaju” problemy z wyborem. Ceny nie zwalają z nóg w żadną stronę, więc w granicach 30-35 złotych można już tutaj porządnie zjeść.

Po dłuższych przemyśleniach zdecydowałem się, jako najbardziej umierający z głodu, na mussakę. Czas oczekiwania był dość krótki, a gdy gorący półmisek wjechał na stół już wiedziałem, że będzie dobrze.  Aksamitna, rozgrzewająca i przyjemnie sycąca  – taką mussakę podają w iGreku i na pewno po nią wrócę. Mogę tylko zachęcić, by pomyśleli, czy nie dadzą rady zrobić wegetariańskiej wersji!

Towarzysze kolacji ze swojej sałatki, zapiekanych w sosie pomidorowym szparagów oraz zupy szpinakowej również byli bardzo zadowoleni. Zwłaszcza zupa szpinakowa, do której podchodziłem dość nieufnie (szczerze mówiąc, moja pierwsza myśl była taka, że to się musi skończyć nieapetyczną breją, okazała się strzałem w dziesiątkę.

Wieczór wygrała jednak najbardziej komunikatywna, wyluzowana i pomocna kelnerka, jaką spotkałem od bardzo dawna. Miło się nam rozmawiało, a na sam koniec poczęstowała nas dodatkowo na koszt firmy kawałem porządnego, domowego sernika. Krótko mówiąc, z czystym sercem polecam!

iGrek, ul. Zwycięzców 28, FB

iGrek

ładowanie mapy - proszę czekać...

iGrek 52.231249, 21.056478 iGrek
Co sądzisz? Skomentuj!
Elzynor

Elzynor Autor

Z wegetarianizmem jest u mnie jak z rzucaniem palenia u większości ludzi - niby już, już, a potem na imprezie i tak ktoś wciśnie fajkę... Marnowanie jedzenia to zbrodnia, nie róbcie tego w moim towarzystwie. Królestwo i pół córki za dobre zielone curry!