Groole

Groole

7.4

Kuchnia

7.5/10

Obsługa

7.0/10

Wnętrze

6.5/10

Cena/jakość

8.5/10

Plusy

  • bardzo duże i sycące porcje
  • opcje wegańskie i wegetariańskie
  • szybka obsługa
  • przyjazne ceny

Minusy

  • dość barowe menu

 

Groole to jeden z adresów, które ze znajomymi z pracy szczególnie upodobaliśmy sobie w porze obiadowej. Nie ma bowiem jak kawał pieczonego ziemniaka z masłem i serem, wypełnionego dowolnie wybranym nadzieniem. W ramach zestawu lunchowego w cenie 19 zł można upolować jeszcze dwie surówki i niewielką miseczkę zupy, ale uwierzcie – przy rozmiarach podawanych tu ziemniaków i tak nie wcisnęlibyście w siebie ani łyżki więcej.

Ja szczególnie upodobałam sobie farsze wegetariańskie i praktycznie zawsze na talerzu ląduje smaczne pesto z buraka, ale próbowałam też ciekawej pokrzywy z tofu czy pasty z soczewicy. Wśród moich kolegów niesłabnącym powodzeniem cieszy się za to „łosoś z kleksem śmietany” (łosoś, śmietana i gorący ziemniaczek, czy może być coś lepszego?). W Groolach dostaniemy sycący, sentymentalny (ach, to wyczekiwanie na kartofle prosto z ogniska) comfort food, a jeśli odrobinę pokombinujemy, to także zdrowy lub całkowicie wegański posiłek. Każdą porcję można jeszcze posypać ziołami lub pestkami, jakby szczęścia było nam nie dość.

Nie jest to jedzenie, na które mam ochotę codziennie, ale co jakiś czas nachodzi mnie ochota na ziemniaka i nigdy nie wychodzę z Grooli nieusatysfakcjonowana – a na pewno nie głodna. Wizyta na Śniadeckich jest dobrym pomysłem zwłaszcza late,m, gdy można zjeść na dworze, choć wnętrze, mimo że wąskie, powinno pomieścić sporo osób.

Mając porównanie z innymi „ziemniakowniami’ na mieście, w kategorii cena/jakość Groole zdecydowanie wiodą prym.

ul. Śniadeckich 8, 795 633 626, FB

Groole

ładowanie mapy - proszę czekać...

Groole 52.221669, 21.015105 Groole
Co sądzisz? Skomentuj!
Chjena

Chjena Autor

Wątróbkę popijam mlekiem sojowym, o które potrafię pytać w takich miejscach jak Wars czy bufet sądowy. Istnieje niewiele rzeczy, których bym nie zjadła i należą do nich flaczki. W kuchni najważniejszy jest dla mnie pomysł i zaangażowanie, bo pasja to najlepsza przyprawa. Przejawiam nadmierne upodobanie do cekinów i panterki.