Focaccia

Focaccia

8.9

Kuchnia

9.5/10

Obsługa

10.0/10

Wnętrze

8.0/10

Cena/jakość

8.0/10

Plusy

  • Kreatywne podejście do kuchni włoskiej
  • Bardzo profesjonalna obsługa
  • Miejsce przyjazne weganom (choć się tym nie chwali)

Minusy

  • Intensywny zapach ryb od wejścia

 

Do restauracji Focaccia trafiłem w ramach służbowej kolacji, więc wybaczcie brak zdjęć jedzenia – nie wypadało 🙂 Wcześniej jakoś mnie tu mnie ciągnęło, bo menu nominalnie włoskie było tu potraktowane dość „polsko-tradycyjnie”, czytaj – ubogie w opcje choćby wegetariańskie, o wegańskich nie mówiąc. No ale w końcu odwiedziłem to miejsce i nie żałuję!

Lokal mieści się w ładnym i dogodnie zlokalizowanym Pałacu Prymasowskim, dwa kroki od Starego Miasta, ale nieco na uboczu turystycznego szlaku, dzięki czemu jest tam raczej spokojnie i kameralnie. Relatywnie nowa restauracja stanowi – wraz z resztą pałacu – kompleks połączony z hotelem Bellotto i w sumie można pozazdrościć hotelowym gościom takiej jadłodajni, bo z tym bywa różnie nawet w drogich obiektach. Wystrój w sumie mnie nie powalił – jest tradycyjnie i „klasycystycznie-pałacowo” – jeśli ktoś lubi ten styl, na pewno będzie zachwycony. Na wejściu przywitał mnie też dość mocny rybny (?) zapach, średnio przyjemny i w sumie niekoniecznie pożądany w wyższej klasy lokalu. A z głośników sączyły się starsze i nowsze hity pochodzenia włoskiego, miałem więc pewne obawy, ale dalej było już znacznie lepiej.

Z powodu gwałtownej burzy obsługa sprawnie zwinęła ogródek, więc w udziale przypadł nam okrągły stół w przechodniej sali, zapewniający jednak komfortową i przyjemną atmosferę. Obsługująca nas kelnerka była czujna ale dyskretna, nie narzucała się ze swoją obecnością, a jednocześnie cały czas czuwała, aby niczego nam nie brakowało.

Jako starter podano nam focaccię (co za niespodzianka;)) w dwóch wersjach – puszystej i cienkiej. Obie ponoć oparte na przepisach z bardzo starych włoskich książek kucharskich. I obie smaczne. Ponieważ, jak wspomniałem, w karcie nie ma zbyt wielu pozycji, które mógłbym zjeść, skontaktowałem się zawczasu z restauracją i uzyskałem zapewnienie, że szef kuchni podoła „nietypowemu” gościowi. I podołał. Bardzo.

Jako pierwsza wylądowała przede mną okazała sałatka, która – jak to często w takich sytuacjach bywa – wywołała zachwyt odżywiających się tradycyjnie współbiesiadników. Rucola, truskawki, jeżyny, maliny, orzechy, jadalne kwiatki 🙂 – całość nieco słodka dzięki owocom, nieco słona za sprawą przypraw, komponowała się smakowo co najmniej równie dobrze jak wyglądała. Nieco nieoczywista, odrobinę zaskakująca… i całkiem spora.

Danie główne „by vegan request” stanowiły pieczone warzywa z oliwą: szaparagi, ziemniaki, pietruszki, pomidorki koktajlowe – inwencja szefa kuchni godna uznania! Danie było może odrobinę zbyt mało słone, ale przy tym fajnie zrównoważone.

Mocnym punktem Focaccii są też wina – importowane bezpośrednio z Włoch. Dwa wina domu – podobno – dostępne są w Polsce tylko w tym miejscu.

Podsumowując – bardzo udane kulinarne doświadczenie, może dobrze, że wcale się na takie nie nastawiałem. Sześcioro międzynarodowych współbiesiadników też bardzo chwaliło jedzenie i pyszne wino. Mogę więc polecić z czystym sumieniem.

ul. Senatorska 13/15, tel. 22 829 69 69, WWW

Focaccia

ładowanie mapy - proszę czekać...

Focaccia 52.245267, 21.011433 Focaccia
Co sądzisz? Skomentuj!
Pan Tapir

Pan Tapir Autor

100% roślinożerca, przemierza warszawskie szlaki restauracyjne - od squatów po Gault&Millau - w poszukiwaniu nieoczywistych smaków i zaskoczeń. Kiedyś zjadł flaczki. Niecierpliwie czeka na dzień, w którym krakowski Vegab otworzy filię w stolicy.