Ciao a Tutti

Ciao a Tutti

7.8

Kuchnia

9.0/10

Obsługa

5.0/10

Wnętrze

7.0/10

Cena/jakość

10.0/10

Plusy

  • świetna pizza
  • wspaniały stosunek ceny do jakości
  • prawdziwie włoskie dodatki

Minusy

  • mało kontaktowa obsługa
  • dużo ludzi, konieczność rezerwacji

 

Nie wiem czy jest popularniejsza pizzeria w Warszawie niż Ciao a Tutti. Popularność w tym wypadku jest całkowicie zasłużona, bo naprawdę serwują tu jedną z najlepszych pizz w mieście (choć osobiście mam pizzowych faworytów w innych włoskich knajpach, to chylę czoła przed fantastycznym stosunkiem ceny do jakości w Ciao a Tutti), lecz jednocześnie sprawia, że bez rezerwacji na 90% pocałujecie tu klamkę. A i z rezerwacją nie usiądziecie przy zamówionym stoliku ani minutę wcześniej, tylko będziecie stać w niewygodnym przedsionku, witając znudzoną miną cały ogonek chętnych ustawiający się za Wami. Moim zdaniem ten ruch jak na dworcu trochę zabija klimat tego miejsca, nie czujesz się jak gość, bo wszystko idzie tu mechanicznie i z zegarkiem w ręku, a zabiegana obsługa nie ma za bardzo czasu rozdawać uśmiechów na lewo i prawo, ale za to jedzenie wynagradza te niedogodności.

W Ciao a Tutti podają pizzę na cienkim cieście, z apetycznie przypalonymi pojedynczymi bąblami na brzegach. Sos pomidorowy jest dość saute, nie zdominowany przez przyprawy, bo tak naprawdę na tych pizzach królują dodatki najwyższej jakości, importowane prosto z Włoch. Cudowna mozzarella, absolutnie fantastyczne salami (nie wiem czy kiedykolwiek w życiu jadłam tak dobre!), aromatyczne warzywa, całe ząbki czosnku bez pardonu rzucone na ciasto. Raz tylko rozczarowały mnie marynowane karczochy, bo dodatki z octu jakoś gryzą mi się z prostotą i świeżością pizzy, ale wybaczyłam, bo to naprawdę pojedyncza wpadka na tych wszystkich cudów, które tam dostaniemy. Jak konfrontuję to z serem czy mięsem znajdującym się zwykle w mojej lodówce, to trochę mi wstyd. Dobrze, że nie kupuję tych produktów prawie wcale.

Rachunek nie uderzy nas po kieszeni, bo najtańsze pizze zaczynają się od kilkunastu złotych, a najdroższe pozycje raczej nie przekraczają trzech dych. To naprawdę świetna i uczciwa propozycja jak na warszawskie standardy. Porcja starcza dla jednej wyjątkowo głodnej osoby, albo dla dwóch, które raczej wpadły coś przekąsić, niż najeść się po uszy. A, i wino też mają przyzwoite, a śmiesznie tanie.

Wiecie, niby tak się wzbraniam, że ich lubię, ale jak teraz sobie o tej pizzy przypomniałam, to kusi mnie, co by zrobić rezerwację na dniach…

Aleja Niepodległości 217, 534 000 069, FB

Ciao a Tutti

ładowanie mapy - proszę czekać...

Ciao a Tutti 52.217418, 21.004340 Ciao a Tutti
Co sądzisz? Skomentuj!
Chjena

Chjena Autor

Wątróbkę popijam mlekiem sojowym, o które potrafię pytać w takich miejscach jak Wars czy bufet sądowy. Istnieje niewiele rzeczy, których bym nie zjadła i należą do nich flaczki. W kuchni najważniejszy jest dla mnie pomysł i zaangażowanie, bo pasja to najlepsza przyprawa. Przejawiam nadmierne upodobanie do cekinów i panterki.