The Cool Cat

  The Cool Cat to taki mój powiślański, weekendowy skarb. Kiedy tylko mam wolniejszy sobotni poranek, szukam pretekstu by wpaść na Solec na śniadanie i najlepszą kawę w mieście. A jeśli zdarzy mi się trafić tu dopiero popołudniu, również jestem zachwycona, bo śniadania można tu zjeść cały dzień, choć inne pozycje z karty też zasługują […]

Woda Ognista

  W Warszawie rzadko kiedy dobre jedzenie idzie w parze ze sztuką barmańską. Do tej pory miejsca typowo alkoholowe nauczyły nas oczekiwać co najwyżej przekąsek, jakiejś pizzy czy hummusu, jeśli nie w ogóle paluszków i słonych orzeszków ziemnych. Woda Ognista całkowicie ten schemat przełamuje, bo warto się tu wybrać nie tylko na świetnie skomponowane koktajle, […]

Afera na Poznańskiej

  Miejsce z pozoru niczym się nie wyróżnia, trochę alkoholi, kuchnia stosunkowo przaśna, wódka odpowiednio zmrożona, a wystrój dość nijaki, a mimo wszystko coś tutaj przyciąga. Może to ta urocza nazwa (lubię słowo „afera”), a może jakaś taka bezpretensjonalność, nie udawanie niczego czym się nie jest, tylko serwowanie po uczciwemu kapuśniaku, kopytek i kotletów. Bo […]

Pani Wina

  LOKAL TYMCZASOWO NIECZYNNY ALE POJAWIA SIĘ NA „GOŚCINNYCH WYSTĘPACH” – KONIECZNIE OBSERWUJCIE ICH FB Znacie te filmowe motywy – bohaterowie chodzą właściwie do jednego baru, w którym znają całą obsługę, a umawiając się ze znajomymi w zasadzie nie muszą wskazywać adresu, bo od razu wiadomo, że spotykają się tam gdzie zawsze. No to moim […]

The Bell

  The Bell odwiedziłam z okazji jesiennej edycji Restaurant Weeku. Jakiś czas temu obiecywałam sobie, że już z tej promocji korzystać nie będę, bo rzadko kiedy z restauracji wychodzę ukontentowana festiwalowym podejściem właścicieli, ale jednak w końcu się złamałam. Wizyty w The Bell nie żałuję, choć jednocześnie nie mogę powiedzieć, by powaliła mnie na kolana. […]

Sexy Duck

  Powiem tak – to nie jest jakaś wybitna restauracja, ale jest spora, stosunek ceny do jakości serwowanego tu jedzenia i wielkości porcji jest nader zacny, a na parterze kręci się zaprzyjaźniony biszkoptowy labrador – czego więc chcieć więcej? Lokal zajmuje dwa piętra, na dole mamy więcej mniejszych stolików, na piętrze królują już większe loże. […]

Rabarbar

  Miałam naprawdę spore oczekiwania względem Rabarbaru – prężnie prowadzony fanpage, bowle menu i lokalizacja w sercu Powiśla zapowiadały hit. I chociaż wnętrze jest naprawdę urocze (i mają na stanie cekinową poduszkę, czym podbili mnie zupełnie!) a obsługa bardzo się starała, to nie nadrobi niedociągnięć, które pojawiły się ze strony kuchni. Miałam okazję spróbować trzech […]